• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony

[18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony
Kapryśny Dziedzic
"Have some fire. Be unstoppable. Be a force of nature. Be better than anyone here and don't give a damn about what anyone thinks."
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Anthony jest wysokim i dobrze zbudowanym facetem, schludnym i przeważnie elegancko ubranym, zważywszy na swoją pozycję.. Ma burzę brązowych, niesfornych włosów - delikatnie kręconych i duże oczy. Gdy się uśmiecha, czasem pojawiają mu się dołeczki w polikach i ma ten charakterystyczny, zadziorny wyraz twarzy. Lubi nosić zegarki, na palcu ma sygnet rodowy. Jeśli nie korzysta z teleportacji, spotkać go można na motorze.

Anthony Ian Borgin
#6
01.03.2026, 01:30  ✶  
Każdy był inny, nie każdy miał poczucie humoru i nie każdy był głupkiem, jak Anthony, ale to pozwalało zachować równowagę na świecie. Stłumił westchnięcie, zdając sobie sprawę, że i jemu przydałaby się odrobina powagi, ale nie był w tym najlepszy. Podejście Nicholasa sprawiało, że trzymał prosto sylwetkę i starał się, Merlin mu kurwa świadkiem, nie gadać głupot, które mogłyby go rozdrażnić, bo wciąż nie wiedział, czego mężczyzna od niego potrzebował. W dzisiejszych czsach informacje i kontakty były jednymi z najmocniejszych kart w rękawie i zwyczajnie dobrze było, jak to dziadek mawiał, aby ktoś był nam winien przysługę, nawet jeśli miałaby ona pozostać otwartą kartą.
Rozmowy o nieruchomościach były nudne, ale to wlaśnie ten element rynku mógł przynieść najlepszy zysk, jeśli umiało się to dobrze sprzedać. Przyrost ludzi był duży, ilość mieszkań i domów sprawiała, że wiele rodzin cisnęło się w jednym budynku kilkoma pokoleniami, bo albo nie było odpowiedniej alternatywy, albo wychodziła ona poza budżet. Ceny rosły, chociaż przypuszczał, że ich działania i wywołany pożar mogły doprowadzić do krótkotrwałego złamania rynku w najbliższych miesiącach, gdy zmniejszy się już ilość osób, które w wyniku ognia zostały bez domów. Wzrosnąć mogły ceny posiadłośći poza stolicą, bo ludzie mogli chcieć z Londynu po porstu uciec.
Zgasił papierosa, a chwilę później Travers złapał go za ramię i teleportował z trzaskiem, Tony zdążył tylko zamknąć oczy. Jak zawsze, charakterystyczny skręt żołądka nie był najprzyjemniejszy.

Zapach w pomieszczeniu, w którym się znaleźli, był zupełnie inny. Borgin wyprostował się, unosząc powieki i rozejrzał się dookoła z aprobatą, bo sam lubił butelkową zieleń i jej połączenia z drewnem. Salon był elegancki, dobrze zagospodarowany i godny czarodzieja z ważnej rodziny, o dobrej pozycji w Ministerstwie. Gdy na knotach świec zatańczył płomyk, mógł przyjrzeć się detalom, takim jak mroczne obrazy czy poduszki na siedziskach.
- Jest chociaż na kogoś innego ten dom? Zadbałeś o spis? - odpowiedział mu równie poważnie, wsuwając wolną dłon w kieszeń, bo w drugiej trzymał teczkę. Nie czuł potrzeby zapewniana go w czymś, co wydawało mu się oczywiste. Borgin nie paplał o takich rzeczach, ale z pewnością przejrzy akta w Ministerstwie, chcąc się upewnić, że Nicholas był tu niemożliwy do znalezienia. Potrzebowali takich miejsc, każdy jeden, który nosił czarną szatę. I chyba tylko Antek o to nie dbał. - A to taki przyjemny salon. Kojarzy mi się z Hogwartem.
Wzruszył ramionami, ruszając jednak za nim w milczeniu. Trudno było go wybadać, czy Nicholas w ogóle kiedykolwiek się uśmiechał, czy wszystko traktował z taką powagą?Borgin zwilżył wargi, gdy drzwi się za nimi zamknęły i omiótł gabinet wzrokiem. Był schludny, lubił takie miejsca - za cholerę nie umiał pracować w chaosie, rozpraszało go to. Skoro zaprosił go do gabinetu, sprawa była chyba poważna. Odłożył więc teczkę przy fotelu, który sobie wybrał i usiadł wygodnie, odpinając guzik od koszuli, bo nie byli już w Ministerstwie. Tak, aby mógl swobodniej złapać oddech. - Whisky albo burbon, koniak też się nada. Mam nadzieję, że będziesz mi przy szklance towarzyszły, bo to okropnie smutne pić samemu.
Podniósł na niego spojrzenie, uśmiechnął się lekko i podziękował skinieniem głowy za popielniczkę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (1809), Nicholas Travers (1603)




Wiadomości w tym wątku
[18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 18.01.2026, 22:53
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 26.01.2026, 02:32
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 29.01.2026, 13:43
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 09.02.2026, 01:14
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 18.02.2026, 13:43
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 01.03.2026, 01:30
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 12.03.2026, 12:41
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 15.04.2026, 20:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa