06.03.2026, 19:23 ✶
Gdzieś w oddali zawył wiatr, a może to był gwizd pociągu? Ten dźwięk przywołał obraz korytarza - długiego, wyłożonego boazerią, która pod wpływem mojego dotyku zmieniała się w mokrą korę drzew. Korytarz był nieskończenie długi, dłuższy niż cały nasz dom, a ja zataczałem się po nim, od ściany do ściany, aż wreszcie upadłem na ziemię, czując pod dłońmi nie puszysty dywan, lecz wilgotną, zimną ziemię i wystające korzenie, które oplatały mi kostki. A potem nagły błysk - ta jedna sekunda, która zmienała wszystko - i zamiast tego patrzyłem już w górę, nie w dół. Nad moją głową pojawił się znajomy sufit o nierównym tynku, na którym odbijały się cienie rzucane przez dogasający w kominku ogień, nasycający moje nozdrza zapachem domu. Ciemne kształty tańczyły nade mną, pnąc się po ścianach, przybierając sylwetki pokrzywionych drzew i gęstych krzewów otaczających kwiecistą łąkę. Kwiaty w październiku? A może doczekaliśmy już wiosny?
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)