06.03.2026, 19:24 ✶
Dźwięk lokomotywy powrócił, ale tym razem torowisko biegło pionowo, prosto w dół, w głąb czarnej gardzieli, która otwierała się pode mną za każdym razem, gdy próbowałem nabrać tchu. Stukanie kół o szyny stało się ogłuszające, synchronizując się z dzikim kołataniem mojego własnego serca. Próbowałem wstać, by sprawdzić, kto siedzi w przedziale obok, ale moje ciało ważyło tonę, byłem przykuty do miejsca niewidzialnymi więzami, które przy każdym ruchu wrzynały się w moje boki, rozrywając ledwo zasklepione rany.
Nagle pociąg gwałtownie zahamował, zgrzyt metalu o metal przeszył moją czaszkę, wyrywając mnie z wagonu i rzucając prosto w ciemność sypialni.
Czy to w ogóle była sypialnia? Sufit nade mną zdawał się być jednocześnie leśnym sklepieniem splecionym z koron wiekowych cisów i jaskinią pełną formacji przypominających kły, z których skapywała na mnie gęsta, ciemna ciecz - krople spadały na moją twarz, ale nie czułem chłodnej wilgoci, tylko palący żar. Chciałem zetrzeć to z siebie, lecz moje dłonie były obce, wielkie i ciężkie, jak łapy, które zapomniały, jak służyć człowiekowi. To nie był pociąg do Londynu - to był transport w stronę nicości, a ja byłem jedynym pasażerem, przykutym do wilgotnych prześcieradeł, które w moim omamie stały się całunem utkanym z pajęczyn i liści paproci.
Nagle pociąg gwałtownie zahamował, zgrzyt metalu o metal przeszył moją czaszkę, wyrywając mnie z wagonu i rzucając prosto w ciemność sypialni.
Czy to w ogóle była sypialnia? Sufit nade mną zdawał się być jednocześnie leśnym sklepieniem splecionym z koron wiekowych cisów i jaskinią pełną formacji przypominających kły, z których skapywała na mnie gęsta, ciemna ciecz - krople spadały na moją twarz, ale nie czułem chłodnej wilgoci, tylko palący żar. Chciałem zetrzeć to z siebie, lecz moje dłonie były obce, wielkie i ciężkie, jak łapy, które zapomniały, jak służyć człowiekowi. To nie był pociąg do Londynu - to był transport w stronę nicości, a ja byłem jedynym pasażerem, przykutym do wilgotnych prześcieradeł, które w moim omamie stały się całunem utkanym z pajęczyn i liści paproci.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)