• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty!

[Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty!
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#4
07.03.2026, 00:23  ✶  

Jesteś moją motywacją.
Słowa Jessiego sprawiły, że policzki Hannibala poróżowiały lekko.
- Przestań - burknął, wbrew wszystkim zasadom, jakie wpajano mu w teatrze, komplementy przyjmuj z pewnością siebie albo skromnie, ale zawsze z uśmiechem! Z jakiegoś powodu wcale nie miał ochoty się uśmiechać, choć miło było słyszeć od kogoś, że się jest jego motywacją. Zwłaszcza od najlepszego kumpla - Jak jestem dla ciebie taki ważny, to daj mi odpisać - spojrzał znacząco na pergamin Jessiego, ale ten niestety zawierał może o jeden akapit więcej, niż jego własny.

Wizja zamieszkania gdzieś we trzech, on, Jessie i Jonathan, była tyleż kusząca, co nierealna. Może w lesie, jak te księżniczki z mugolskich bajek? Hannibal nigdy nie mieszkał w lesie. Czy musiałby rąbać drwa? Któraś z nich, tych księżniczek znaczy,  chyba śpiewała do zwierzątek, może on też by mógł?
Czy Jessie umiałby rąbać drwa?
Albo może w jakiejś zabitej dechami mieścinie? Nikt nie znałby tam ani jego ani Jonathana i mogliby z Kellym udawać, że są braćmi, a Jonathan jest ojcem ich obu, i zajmować się jakimiś całkiem zwyczajnymi rzeczami. Może łowieniem ryb.
Zerknął na przyjaciela. Albo nie. Może rzemiosłem.
Westchnął. Jessie pewnie nie zostawiłby dla niego swojej mamy i rodzeństwa, a Jonathan nie rzuciłby nowej pracy w Ministerstwie, żeby opiekować się wydziedziczonym Hannibalem, ale miło było pomarzyć.

Ploteczki o niedoszłym szlabanie Jessiego i o jego łazienkowej przygodzie już całkiem zepchnęły odrabianie pracy domowej na dalszy plan.
- Dziewczyny… - mruknął Hannibal, rozdarty między poglądem, że zawsze są z nimi kłopoty, no bo faktycznie, trzeba się było nimi opiekować, a w dodatku te, z którymi byli w klasach w ogóle nie zachowywały się tak dystyngowanie i nie były dla niego takie miłe, jak panie z The Globe, a tym, że nieraz dobrze było trzymać z nimi sztamę, bo przecież a to woźnego przekonają, żeby szlabanu nie dawał, a to pomogą przyszyć oderwany guzik. No i były ładne. Ładniejsze, niż chłopcy. Niż większość chłopców. Przeważnie. 
- Dziewczęcy d… co? Nie! - Hannibal zapomniał na chwilę o szeptaniu, jego głos załamał się na ostatnim słowie rumieniec, który dopiero zdążył zejść z jego twarzy, powrócił w pełnej krasie.

Bibliotekarka trzasnęła przenoszoną właśnie księgą w biurko głośniej, niż to było konieczne.
- Panowie, to jest biblioteka, a nie kawiarnia! Tu się uczy, a nie plotkuje!
Selwyn zamrugał i przełknął ślinę razem z cisnącą się na usta odpowiedzią, że przecież oni nie plotkują. Wbił wzrok w stół i poczekał, aż czarownica znów zniknie między regałami.
- Nawet jej nie widziałem, jak niby miałaby… - szepnął, gestykulując dziko ręką zamiast dokończyć. Szept był podwójnie bezpieczny, od słusznego gniewu strażniczki biblioteki i od niespodziewanych, upokarzających wybryków jego zdradzieckiej krtani. Pozwolił mu odzyskać trochę pewności siebie.
- Chwila, moment… czy to znaczy, że ty i Electra teraz chodzicie ze sobą? - uśmiechnął się, oddając docinek za docinek, chociaż myśl o tym, że Jessie miałby mieć dziewczynę wzbudziła w nim niejasną obawę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (2236), Jessie Kelly (2100)




Wiadomości w tym wątku
[Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Jessie Kelly - 28.02.2026, 20:56
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Hannibal Selwyn - 01.03.2026, 21:16
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Jessie Kelly - 05.03.2026, 22:55
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Hannibal Selwyn - 07.03.2026, 00:23
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Jessie Kelly - 08.03.2026, 14:09
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Hannibal Selwyn - 10.03.2026, 08:02
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Jessie Kelly - 15.03.2026, 13:38
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Hannibal Selwyn - 17.03.2026, 20:50
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Jessie Kelly - 22.03.2026, 12:25
RE: [Kwiecień, 1966] Nie, Hanni, NIE MOŻESZ ugryźć Marty! - przez Hannibal Selwyn - 24.03.2026, 22:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa