• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[12/10/72, Prawa Czasu] kiss & ride

[12/10/72, Prawa Czasu] kiss & ride
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#4
08.03.2026, 14:17  ✶  
To byłoby zabawne w głowie Dolohova – zbieranie się do wyjazdu z jego sypialni, chociaż dzisiaj nie spali razem – ale wciąż tkwił gdzieś na pograniczu wybudzenia i nawet zimna ręka przesuwająca palcami po zmęczonych oczach nie pomagała wyrwać się z tego stanu tak szybko jak by tego chciał. Jego ciało było gotowe do przeciągnięcia się i flegmatycznego sięgnięcia po paczkę papierosów mającego rozpocząć poranny rytuał wstawania, a nie zastanawiania się nad tym, czemu u licha Peregrinus wyglądał, jakby zbił ulubiony wazon swojej matki. Nic się tu przecież nie wydarzyło, a gdyby to nie był prawdziwy Peregrinus, tylko znowu jakaś zmora nawiedzająca budynek, powątpiewał aby udało jej się naśladować młodszego wieszcza z taką dokładnością.

Na nieme pytanie dotyczące alkoholu nawet nie odpowiedział – machnął jedynie ręką, że to nic ważnego i wydawał się w tym geście szczery. A później zaśmiał się głupkowato, przymykając oczy. Nie przerwał mu mimo wyraźnego rozbawienia i powoli docierającego do niego komizmu sprzed kilku sekund. Tak, zaryzykowałby stwierdzenie, że niektóre zachowania Trelawneya były nie do podrobienia.

– Ktoś, kto cię nie zna pomyślałby pewnie, że próbujesz wzbudzić moją zazdrość. – Tak naprawdę to ktoś, kto nie znał ich obojga. Bo pomijając to, że Peregrinus unikał takich zaczepek, Dolohov nie po to spędził czterdzieści lat życia na samouwielbieniu, żeby zwątpić w siebie akurat teraz i dopuścić do dyskusji myśl, że ktokolwiek śmiałby go w ten sposób zdradzić. Zwyczajnie łatwo wyłapywał w wypowiedziach wszelakie błędy umożliwiające mu zmiażdżenie oponenta. Nie dało się tego tak po prostu wyłączyć, nawet kiedy po drugiej stronie stołu siedziała osoba śniąca ci się nie tylko w snach proroczych. – Nie wydaje mi się – powiedział przez ziewnięcie, powoli wyciągając nogi spod pierzyny i opuszczając je na podłogę – żeby to była jakaś ważna wskazówka, bardziej moment, w którym dociera do ciebie, że to o to chodziło. – Wreszcie wstał, zrównując ich spojrzenia i zaczesując włosy na bok. Przypominał teraz bardziej siebie z okładek gazet, ale do idealnego podobieństwa brakowało wciąż pół tuzina kosmetyków. – Próbowałem cię złapać, ale nie mogłem. Dane mi było jedynie wsłuchać się we fragment wypowiedzi o tym, że sedno tkwi w powrocie, a później ziemia pod twoimi stopami się rozstąpiła i kobiecy chichot zagłuszył mi cokolwiek mówił ten twój nieudany wyjec. – Kontynuując wypowiedź odwrócił się do Peregrinusa plecami, zajęty krótkim spacerem do toaletki, z której wyciągnął maleńkie opakowanie prezentowe. – Chciałem dać ci to po powrocie, ale skoro mnoży mi się konkurencja... – Zbliżył się do niego, wyciągając z pudełeczka srebrny łańcuszek z zawieszką przedstawiającą księżyc w sierpie. Widoczna część tarczy księżyca wyglądała na kosztowną w swoich detalach przy tak miniaturowym rozmiarze, a reszta koła, wykonana z bursztynu, miała zapewne zdaniem Dolohova komplementować zwykle noszone przez niego akcesoria. Zapinanie mu tego teraz na szyi było pewnie głupiutkie, z czego wieszcz dobrze zdawał sobie sprawę, ale i tak zrobił to, mocno demaskując się w tym, jak ciężko znosił u swoich partnerów rzeczy, które nie orbitowały wokół niego samego. Cóż z tego, iż rozumiał ich sens i na nie pozwalał? Że nie był tyranem ani nie więził tu nikogo, a nawet postrzegał chwile rozłąki za zdrowe? Można przecież było żyć z czymś w zgodzie nawet jeżeli czasami drapało cię w gardle i musiałeś zapić to szklaneczką ginu.

Może to i lepiej, że dał mu to teraz? Gest był gwarancją bezpieczeństwa przedmiotu – teraz na pewno nie zje tego w nocy.

Nie dał mu przejrzeć się w lustrze. Cały czas stał naprzeciw i złapał nawet za materiał jesiennej kurtki, przesuwając nim pomiędzy opuszkami palców i myśląc nad czymś.

– Może gdybym dostał odrobinę motywacji, przypomniałbym sobie więcej szczegółów albo dokładny cytat. – Oczywistym było, że powie mu go tak czy siak. Zresztą, już do tego dążył, nie próżnując w wykorzystaniu – jak myślał – sekund zanim Trelawney stąd wyjdzie. Opuścił mu kołnierz, po pierwsze żeby ukryć tenże łańcuszek pod ubraniami, ale po drugie – żeby pocałować bok odsłoniętej szyi raz za razem, wędrując ustami w kierunku ucha. Zdecydowanie się już rozbudził, narzucając scenie gwałtowny rytm samym swoim jestestwem – niektórym ludziom z łatwością przychodziło robienie tego, czego chcieli i Dolohov był jednym z nich, nie ograniczając się nawet w chwili, kiedy przekazywał mu szeptem dokładną treść przepowiedni.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (610), Vakel Dolohov (1041)




Wiadomości w tym wątku
[12/10/72, Prawa Czasu] kiss & ride - przez Peregrinus Trelawney - 04.03.2026, 20:39
RE: [12/10/72, Prawa Czasu] kiss & ride - przez Vakel Dolohov - 04.03.2026, 21:57
RE: [12/10/72, Prawa Czasu] kiss & ride - przez Peregrinus Trelawney - 06.03.2026, 19:17
RE: [12/10/72, Prawa Czasu] kiss & ride - przez Vakel Dolohov - 08.03.2026, 14:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa