Po raz kolejny nie do końca poszło po jej myśli. Znowu to narzędzie szatana wymsknęło się z jej palców, tym razem upadło jednak tuż przy nodze kobiety. Westchnęła ciężko, jeśli tak dalej pójdzie, to pewnie nie zdoła zrobić nawet kawałka szalika. Być może był to pierwszy wieczór, kiedy podejmowała próbę, ale czy naprawdę nie mogła liczyć chociaż na drobny sukces? Taki mały, na zachętę? Była rozczarowana swoim niepowodzeniem, jednak zdawała sobie sprawę z tego, że cierpliwość popłacała, musiała się w nią uzbroić. Sięgnęła po to nieszczęsne szydełko po raz kolejny. Złapała je między palce.
Postanowiła nieco zmienić taktykę, zamiast od razu zabierać się za włóczkę wykonała kilka zwinnych ruchów w powietrzu, jakby miało to coś zmienić, zaczęła też obracać szydełko między palcami, aby nieco bardziej je wyczuć. Nie dało się nie zauważyć, że zdecydowanie to nie było jej konikiem. Elias faktycznie musiał zabrać całe zdolności manualne przeznaczone dla ich pokolenia, strasznie słabo to wyglądało. Przymknęła na moment oczy, nie, żeby się denerwowała, ale chciała jeszcze bardziej uspokoić oddech, to miało pomóc jej zapanować nad drgającymi rękoma. Nie widziała innego rozwiązania. Musiała się skupić, jakoś powinno jej się udać osiągnąć cel, a cel, cel naprawdę był wspaniały.
W oczach wyobraźni widziała już Benjy'ego w tym całym zestawie, który miała zamiar dla niego stworzyć. Stał w ogrodzie, śnieg prószył z nieba i opadał na jego szalik i czapkę, szalik i czapkę stworzone przez nią. Uśmiechnęła się na samą myśl, naprawdę była skora poświęcić wiele, aby zobaczyć to za kilka miesięcy w rzeczywistości.
Postanowiła podjąć kolejną próbę, włóczka, szydełko, pętelki, rządki, słupki, to nie mogło być nic trudnego, przecież nawet dzieci potrafiły szydełkować, niby ona nie była w stanie sobie z tym poradzić? Na pewno jej się uda. Nie bez powodu zaopatrzyła się w taką ogromną ilość najróżniejszych włóczek, musiała tylko wpaść w odpowiedni rytm, a na pewno uda jej się zrobić to, na czym tak bardzo jej zależało. Dobrze, że nie należała do osób, które się szybko denerwowały, inaczej pewnie już rzuciłaby to w pizdu, na szczęście Prue miała w sobie ogrom cierpliwości.
Slaby sukces...
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control