• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart [6.10.1972] Nić Ariadny

[6.10.1972] Nić Ariadny
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#13
09.03.2026, 23:32  ✶  

– Ślizgon, Puchonka i Krukon… A żadnemu Gryfonowi nic się nie stało? Hmmm? – to ją najbardziej interesowało – że brakowało czwartego punktu, a nie jakieś kible zjadające uczniów, czy stwory z Zakazanego Lasu. Tak, było to absurdalne, zakazywać czegoś, a potem wysyłać tam dzieci w ramach odrabiania szlabanu, ale magiczny świat widział już chyba dziwniejsze rzeczy, a Ginny, która nasłuchała się o szkole od ojca, jakoś nawet nie mrugnęła, a przecież było to niebezpieczne. Z drugiej strony nie wzięła odpowiedzi Cathala na poważnie. – Zresztą brzmi to jak niezły wstęp do żartu. Ślizgon, Puchonka i Krukon wchodzą do baru… – zwiesiła głos zostawiając to zdanie takie niedokończone.

– Myślałam, że w takich sklepach sprzedaje się już wyklute ptaki, a nie… nie jajka – mruknęła i zerknęła zresztą na Cala kontrolnie, ale akurat to co mówił już jak żart nie brzmiało. – Przyszło mi też do głowy, że może jakieś złote jajko – albo ziemniak – miałoby jeszcze sens, ale takie zwęglone… hmm – ostatecznie jednak wzruszyła ramionami i trochę pożałowała tego gestu, bo zaraz syknęła cicho i odruchowo złapała się lewą dłonią za prawe ramię, jakby to miało uśmierzyć ten nagły ból.

– Brzmi znajomo, co? – faktycznie Cal już dłuższy czas ślęczał nad napisami i szło to źle do tego stopnia, że czasami naprawdę trzeba go było od pracy odciągać siłą. – Ale nie sądzę, Blackwoodzi wydają się na tyle sztywni, że nie przyszłyby im do głowy podobne głupoty – nie to co Ginny, która potrafiła myśleć dość nieszablonowo, ale większość to były żarty, których wcale by nie zrobiła. Szanowała cudzą pracę, tak jak szanowała cudze granice i choć nie brała życia i świata bardzo na poważnie, tak jednocześnie dość pokornie przyjmowała to, co stawało jej na drodze. – Nie denerwuj się na zapas, złość piękności szkodzi – dodała jeszcze, nim cofnęła się pamięcią do Deir el-Bahari, które prawdopodobnie uratowało jej życie, bo to dla pracy tam, przy Świątyni Milionów Lat,  w jej poczuciu dużo ważniejszej, zrezygnowała z wykopalisk w Izraelu, gdzie znaleziono nieaktywnego golema… a gdy już udało im się go aktywować (Ginny była już wtedy w Egipcie), wpadł w szał i wymordował połowę ekipy. Guinevere była z tych osób, które uważały, że nic nie dzieje się bez przyczyny. – Mmm, w Deir el-Bahari było sporo mugoli, ale na szczęście przynajmniej przez jakiś czas nam nie przeszkadzali, chyba dobre dwa albo nawet i trzy miesiące badali jakieś dekoracje na malunku ptasiego kupra, bo tylko tyle z niego zostało. Co rano zakładaliśmy się, czy w końcu dojdą do porozumienia czy nie, czy ptasia dupa w końcu odkryje swoje tajemnice, czy zostaną pogrzebane na zawsze. Przez długi czas duża grupa upierała się, że to żuraw, ale była też frakcja antyżurawia – skojarzyło jej się to z długim ślęczeniem nad pozbawionym sensu wierszykiem, albo znakami, które w którymś miejscu mogły się zatrzeć, kompletnie zmieniając znaczenie pozostawionych w dawnych czasach słów. – To był sekretarz, jakbyś się zastanawiał. Żaden żuraw – kawał bezcennej historii, ale w obliczu historii o ptasim kuprze – było w tym coś zabawnego i niepoważnego. A była to sama prawda.

– Tak? – zapytała równie niewinnie, co się przed momentem uśmiechała. – A jakie? – co prawda nie zamknęła go w labiryncie specjalnie (w tym też siebie) i chciała się stąd wydostać, ale prawdę powiedziawszy nie miałaby nic przeciwko, by faktycznie zobaczyć go bez koszuli. Tak jak i Cathal, tak i ona nie należała do tych nieśmiałych osób, które łatwo było spłoszyć podobnymi tekstami, miała za to w sobie trochę taktu i starała się nie narzucać, nawet jeśli ktoś jej się podobał, chyba, że wyczuwała z drugiej strony jakieś przyzwolenie.

I faktycznie chwilę później zobaczyli wyjście z labiryntu, na co Nefret odetchnęła i raz jeszcze spojrzała na swoje wahadełko, a dopiero potem na Cala… i ostatecznie narzuciła sobie łańcuszek z powrotem na szyję. Nie była pewna, czy to podziała, ale najwyraźniej tak. Ostatecznie szła za przeczuciem.

– Bałam się, że będziemy tam błądzić trochę dłużej.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2453), Guinevere McGonagall (3576), Pan Losu (426)




Wiadomości w tym wątku
[6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2026, 21:04
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Cathal Shafiq - 22.02.2026, 18:47
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 23.02.2026, 21:36
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Cathal Shafiq - 25.02.2026, 11:10
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Pan Losu - 25.02.2026, 11:10
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 27.02.2026, 10:42
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Pan Losu - 27.02.2026, 10:42
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Cathal Shafiq - 28.02.2026, 10:24
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 01.03.2026, 22:19
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Cathal Shafiq - 03.03.2026, 12:06
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 05.03.2026, 15:37
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Cathal Shafiq - 09.03.2026, 10:34
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 09.03.2026, 23:32
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Cathal Shafiq - 11.03.2026, 10:30
RE: [6.10.1972] Nić Ariadny - przez Guinevere McGonagall - 12.03.2026, 22:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa