• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję

[Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#3
12.03.2026, 15:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.03.2026, 17:01 przez Anthony Shafiq.)  
Niewątpliwym atutem Anthony'ego Shafiqa był nie tylko wystrój jego osobistego biura, ale - a może przede wszystkim - fakt, że mało kto musiał być zmuszany do niesienia ciężaru rozmowy. Zwłaszcza, gdy Anthony'emu na czymś zależało.

A teraz zależało mu na odnowieniu utraconej więzi.

Nigdy nie był blisko z rodziną od strony ojca. Ciotki Parkinson włożyły ogromny nacisk i wkład w wychowanie go, ale Shaficy, poza talentem do języków, kojarzyli mu się raczej z bandą niezdrowych zapaleńców grzebiących patykami w ziemi lub... z polityczną bezwzględnością jego ojca. I nie były to raczej dobre skojarzenia, nawet jeśli finalny produkt tej mieszanki w postaci uznanego polityka, był de facto mieszaniną obu życiowych ścieżek. Czasem trudno było spojrzeć w lustro. Z resztą, nie miał na to czasu teraz, kiedy jego życie wypełniło się działaniem.

Miał do nadrobienia wiele lat.

Mieli do nadrobienia wiele lat.

Pokiwał głową ze zrozumieniem, czyniąc w pamięci notę tego, jaki gest zamierzał wykonać pod koniec ich spotkania, nie wykładając jeszcze tej karty na stół. Rozmowa z dawno niewidzianą kuzynką była trochę jak taniec. Kroki znali. Znali melodię. Wystarczyło popłynąć słowami.

– Rozumiem. Mój osobisty wróżbita stracił teraz niemal całą kolekcję swoich kart. Little Hangleton szczęśliwie znajdowało się na samym krańcu zadrapania, jak maźnięcie pędzla. Ostatnie cale smugi. – w tej metaforze Dolina Godryka była pierwsza i Anthony nie mógł pozbyć się wrażenia, że owe porównanie było jak najbardziej słuszne. – To rzeczywiście ciężkie czasy, poddają nas wszystkich próbie. Sądzę... nie... jestem przekonany, że mój serdeczny przyjaciel... – gładko przeszło mu to przez gardło, ale umilkł na moment przygnieciony refleksją jak gładko. Gładziej niżby się spodziewał. Dolohov podobnie jak on był krukonem, był prefektem. Kształtowali ścieżki społeczności z dwóch różnych krańców zainteresowań tłumu. Obaj mieli wiele myśli dotyczących losu pewnego jeszcze nie szalonego profety.
– ...że nie jesteś dla niego żadnym ciężarem. Ale rozumiem potrzebę niezależności, dlatego też nie proponuję wschodniego skrzydła mojej rezydencji, mimo że szkło już uprzątnięto a szyby wstawiono. Zamiast tego mogę zaproponować kontakt do pani Lestrange. Eden ma świetne rozeznanie w rynku nieruchomości, może się znacie..? – zwątpił przy końcu tej propozycji, próbując sobie przypomnieć ile Eden ma lat (zdało mu się, że zawsze zawyżał jej wiek) a ile lat ma Lana. Jeszcze pół roku temu bez trudu podałby niezbędne daty, ale teraz, w bezsenności i przeciążeniu bieżącymi sprawami odczuł dojmującą pustkę w swoim umyśle.

Rozlał herbatę do filiżanek. W milczeniu. W łagodności. W ciszy, która obojgu zdawała się pasować.

– Czy zbytnią impertynencją z mojej strony będzie pytanie Cię o pracę? Zwykle tak najlepiej radziłem sobie w krytycznym dla siebie okresie. Zajęcie dawało mi ukojenie, przywrócenie kontroli, wiary we własną sprawczość. Czy być może pożar uniemożliwia Ci działanie? – Być może powinien powspominać matkę Lany, ale na to było miejsce podczas pogrzebu. Dziś nie spotykali się ponieważ ktoś umarł. Dziś pielęgnowali fakt, że ktoś przeżył ten koszmar i potrzebował siły, aby móc znów wzrosnąć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2024), Lana Dolohov (1186)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Anthony Shafiq - 19.01.2026, 17:42
RE: [Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Lana Dolohov - 24.02.2026, 23:16
RE: [Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Anthony Shafiq - 12.03.2026, 15:20
RE: [Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Lana Dolohov - 16.03.2026, 16:54
RE: [Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Anthony Shafiq - 17.03.2026, 12:51
RE: [Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Lana Dolohov - 25.03.2026, 01:01
RE: [Jesień 1972, 25.09 rezydencja Shafiq'a | Lana & Anthony] Ciągle żyję - przez Anthony Shafiq - 03.04.2026, 13:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa