12.03.2026, 21:22 ✶
Słuchała go przez całą rozmowę, ale kiedy zaczął wymieniać nazwiska... zdało się, że słucha go jakoś bardziej. Zmrużyła oczy w zastanowieniu, kilkukrotnie stukając palcem o biurko w geście, z którego chyba do końca nie zdawała sobie sprawy.
– Zaskakująco mało kutasów w tym Twoim zespole – podsumowała, ani na moment nie spuszczając go z oczu. – Jeśli chodzi o stronę prawną, myślę że potrzebujesz co najmniej jednego stażysty z Wizengamotu, albo najlepiej dwóch do ogarnięcia buchalterii, ale też potrzebujesz pleców u co najmniej jednego sędziego Wizengamotu, żeby od strony formalnej te stare zgredy nie siadły w ciebie jak w dziwkę z Kościanego. I pieniądze Bulstrode. Oddzielna sekcja, to dodatkowy budżet, którego nie mam. Załatw pieniądze i chętnych ludzi, a ja załatwię miejsce i przekazywanie Ci spraw.
Gładko poszło.
Zbyt gładko?
Zaraz potem, Harper sięgnęła do swojego raportu i zaczęła dalej uzupełniać tabele, choć zdawało się, że robi to z mniejszą zaciekłością niż zwykle. Po jej zmęczonej twarzy błądził uśmiech. Rzadkie zjawisko.
– Zaskakująco mało kutasów w tym Twoim zespole – podsumowała, ani na moment nie spuszczając go z oczu. – Jeśli chodzi o stronę prawną, myślę że potrzebujesz co najmniej jednego stażysty z Wizengamotu, albo najlepiej dwóch do ogarnięcia buchalterii, ale też potrzebujesz pleców u co najmniej jednego sędziego Wizengamotu, żeby od strony formalnej te stare zgredy nie siadły w ciebie jak w dziwkę z Kościanego. I pieniądze Bulstrode. Oddzielna sekcja, to dodatkowy budżet, którego nie mam. Załatw pieniądze i chętnych ludzi, a ja załatwię miejsce i przekazywanie Ci spraw.
Gładko poszło.
Zbyt gładko?
Zaraz potem, Harper sięgnęła do swojego raportu i zaczęła dalej uzupełniać tabele, choć zdawało się, że robi to z mniejszą zaciekłością niż zwykle. Po jej zmęczonej twarzy błądził uśmiech. Rzadkie zjawisko.