• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier

[16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#9
13.03.2026, 01:47  ✶  

Przez zdecydowaną większość swojego życia była mocno podporządkowana rodzinie, nie śmiąc się sprzeciwić (aż kropla przelała czarę), wiec jej doświadczenia z mężczyznami były takie, że wiedziała, że nie powinna sobie pozwolić na wielkie uczucia, bo rodzina i tak jej to wszystko popsuje i wybierze kogoś innego. To, że wybiorą jej kogoś tak absolutnie nieodpowiedniego, to już inna sprawa. To że drugi wybór okazał się klapą z zupełnie innego powodu to również osobna historia. Fakt faktem – mieli inne doświadczenia i inne rozczarowania na tym polu. Tak, miała złamane serce, ale czy faktycznie nazwałaby to wielką miłością… Była to miłość doprawiona miłosnym rytuałem z Beltane, a później uczucie kiełkowało sobie powoli. Nie minęło nie wiadomo ile czasu i to nie była wielka miłość aż po grób. Mijały tygodnie i Victoria czuła się trochę lepiej, nie było dramatu i tak dalej. A wiek… Tak. Victoria była rok starsza od Chrisa, gdy rodzice zrobili jej ten „prezent” i przedstawili, że ma zostać żoną jego kuzyna. To chyba faktycznie był mniej-więcej taki wiek, a teraz skupili się chyba na Primrose, skoro najstarsza córka wypięła się na aranżowane małżeństwa.

– Nie wiem czy Kwiatuszka można obwiniać za cokolwiek – odparła gładko. Błękitny Kwiatuszek rzeczywiście był spokojniejszy i zwykle stoicko wytrzymywał chaos i energię, która rozpierała Lunę – zwyczajowo nie umiejącą usiedzieć na miejscu. Pozwalał po sobie skakać, gryźć się w ucho, a kiedy mała za bardzo mu przeszkadzała, to następowała delikatna pacyfikacja łapą. Teraz jednak z przyjemnością przyjął, że nieznajomy zwrócił na niego uwagę i chyba próbował się pokazać od jak najlepszej strony. Koty.

– Nie wiem… Myślałam sobie, że skoro już mi sprezentowano te ryby, to nie będę ich trzymać w osobnym pokoju, są całkiem ładne, ale jak mała się nie uspokoi to będę musiała coś wymyślić – przede wszystkim do tej pory nie widziała, by Luna tak się na te akwaria czaiła, ale być może wpływ na to miał fakt, że jeszcze nie czuła się tu do końca jak w domu, albo że chciała się popisać przed gościem. – Jest jeszcze maluchem i rozpiera ją energia, jak to dzieciaka – dodała jeszcze, a gdy usiadła to czarna kicia pokazała dokładnie, że potrafi być przytulanką i kanapowcem, bo zrobiła przemarsz prosto na kolana Victorii, by umościć się na nich wygodnie niczym mała księżniczka, zadowolona z uwagi, jaką otrzymała. Ryby? Jakie ryby, już o nich zapomniała.

Filiżanki były… cóż, takie jak Victoria. Z pozoru proste, a po przyjrzeniu się totalnie nie. Z wierzchu porcelanowa filiżanka była kremowobiała, pozłacana na rancie i górze uszka, a w środku pomalowana była na czarno w białe kwiaty. Talerzyki były dopasowane: złote ranty, z góry wzór białych kwiatów na czarnym tle i spod spodu biel*. Victoria lubiła kwiaty, co już zresztą Christopher wiedział, a teraz jeszcze miał potwierdzenie, bo tutaj, w salonie, w różnych miejscach rozstawione były różne rośliny; w mniejszych i większych doniczkach, różne rodzaje i wprowadzały tutaj specyficzny klimat.

– No tak, łatwy łup dla tych, którzy nie maja zamiaru uczciwie pracować. Więc chcą się wzbogacić na nieszczęściu innych. Bo stracili część dobytku, albo może prawie cały, więc trzeba dokopać tym biednym ludziom bardziej – gdzieś w jej głosie można było dosłyszeć emocje, zirytowanie, złość może nawet – nieczęste zjawisko, bo Victoria bywała raczej zdystansowana, spokojna. To była tylko fasada. – Ja też nie, tym bardziej że cokolwiek tam zostało to raczej do niczego się nie nadaje – bo co, zabrali sobie to cholerne krzesło, o którym Lestrange miała teorię że musi być w jakiś sposób przeklęte, skoro przetrwało? – No… chyba będę musiała. Chociaż niespecjalnie mi się do tego pali – westchnęła i położyła kopertę na stół, po czym sięgnęła po swoją filiżankę i dopiero do niej dotarło, co powiedziała. – Wybacz, to było niezamierzone – ona i tak nie mogła spłonąć i uśmiechnęła się przepraszająco. – Uważaj na to jajko, jest bardzo cenne – dodala, przypomniawszy sobie o znalezisku Chrisa. I pogłaskała Lunę za uchem, skoro już leżała jej na kolanach, a Kwiatuszek usadowił się na wolnym fotelu.


* o takie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (3699), Pan Losu (277), Victoria Lestrange (5171)




Wiadomości w tym wątku
[16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 06.03.2026, 14:33
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Pan Losu - 06.03.2026, 14:33
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 07.03.2026, 13:50
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 09.03.2026, 11:37
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 10.03.2026, 22:55
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 11.03.2026, 11:19
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 11.03.2026, 23:00
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 12.03.2026, 11:18
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 13.03.2026, 01:47
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 13.03.2026, 10:04
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 13.03.2026, 22:39
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 15.03.2026, 16:45
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 15.03.2026, 19:00
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 16.03.2026, 12:19
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 16.03.2026, 20:10
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 17.03.2026, 12:41
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 17.03.2026, 19:42
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Christopher Rosier - 19.03.2026, 16:11
RE: [16.10.72, Cumbria] To ja, twój kurier - przez Victoria Lestrange - 19.03.2026, 23:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa