14.03.2026, 23:57 ✶
—07/06/72—
Biały kruk. Bo jakiż miałby być? Czarny?
Zwykłem rankami pić czarną kawę, miło jednak pociągnąć ją bielą Twojej myśli, miodem troski, którą zwykłaś mnie otaczać. Myślę o tym, jak bardzo lato było dla nas nieprzychylne w swym czasie, ale oto nadchodzi jesień i - bliżej lazurowego wybrzeża czas - winobrania, a za dwa, trzy tygodnie będzie można skosztować pierwszej fermentacji i ocenić kto powinien być jej patronem. Do tego czasu praca powinna przejść w tło, a nowe plany z kolei nie powinny przysłonić zbyt wiele. Chciałabyś się wybrać? Szukałem słów, które chciałbym Ci podarować od jakiegoś czasu i mam poczucie, że nigdzie nie mógłbym ich spleść w myśli lepiej, niż tam. I tak... życie uczuciowe, to zabawna sprawa, jestem w stanie zrozumieć, czemu wróżbici Czarownicy uznali za słuszne wspomnieć o tym, choć byłoby mi milej, gdyby raczyli również uprzedzić mnie w tej materii. We wspomnianym teście wyszła mi żona spod dachu teatru. Nie miałem chyba okazji bliżej poznać żadnej damy z tego rodu, może nie powinienem odpowiadać na zadane pytania szczerze? Jak sądzisz?
A.
dla oczu nielubiących kursywy