• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella

[3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#9
13.03.2023, 00:44  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.03.2023, 00:45 przez Stanley Andrew Borgin.)  

Tu cię schowała rzekł w myślach, ściągając z górnej szafki butelkę. Teraz miał pewność, że to wszystko było ukartowane. Zrobiła to z całkowitą premedytacją. Schowała to przeklęte wino za swoimi fiolkami. Złapał je pewnie i powoli skierował się z powrotem do salonu.

Anne nie dowierzała słowom Stelli. Miała, aż tak dzielnego syna? I to w dodatku ratującego damy z opałów? Gdyby znała cały kontekst to mówiłaby pewnie inaczej. Jednego Avery nie można było tego zabrać. Zagrała swoją rolę idealnie. Sprzedała najlepszą możliwą wersję Stanleya jego własnej matce. Z jednej strony było to przerażające, a z drugiej stanowiło pewną ulgę.

- Powiem ci dziecko tak… - nachyliła się w kierunku Stelli po tym jak ta stwierdziła, że Borgin wykonuje każde jej polecenie. Co gorsza, miała w tym całkowitą rację - Bo mężczyzn to wiesz. Trzeba sobie wychować - poradziła synowej - Im szybciej zaczniesz, tym lepiej. Jak za późno się za to zabierzesz to będzie tylko ciężej - spojrzała w kierunku kuchni i ujrzała, że jej syn wracał do stolika - Ze Stanleyem nie powinno być ciężko. Widziałam jak ciebie patrzy - poklepała ją lekko po dłoni - Przepięknie razem wyglądacie - złożyła obie ręce razem, a następnie przyłożyła do swojej klatki piersiowej. Anne była całkowicie zachwycona postawą Stelli. Lepszej kobiety dla swojego syna chyba nie mogła sobie wyobrazić. Czyżby jej urok zaczął też działać na rodzicielkę Stanleya?

Pani Borgin dojadła końcówkę swojego dania kiedy jej syn wrócił ze swojej ekspedycji - Udało Ci się znaleźć? - zadała pytanie retoryczne, próbując ukryć, że przed chwilą zdążyła przepytać pannę Avery z najważniejszych informacji.

- Oczywiście. Nie było to jakieś trudne - uśmiechnął się do matki, a następnie odkorkował wino. Widząc entuzjazm na twarzy Anne, wiedział że teraz jego pora na rolę w tym całym teatrzyku - Kochanie, ile ci nalać? - spojrzał z lekkim grymasem na Stellę. Nie był to jednak znak niezadowolenia, raczej próba zwrócenia jej uwagi na to czy powiedział poprawnie. Słyszał, że wielce zakochani tak się do siebie zwracają. A w tym wypadku to chyba najlepsze co mógł zrobić.

Rozlał wszystkim wino według potrzeb. Sam za nim specjalnie nie przepadał, jednak w tym momencie cel uświęcał wszystko. Musiał się poświęcić dla dobra sprawy i ogółu. Nie rozważając jednak dalej nad swoją patową sytuacją, dokończył swoje danie jako, że został najbardziej z tyłu.

- Przepraszam. Przyniosę ciasto - rzekła Anne widząc, że wszyscy ukończyli już jeść pierwsze danie. Teraz przyszła pora na deser. Zebrała skrzętnie talerza i ruszyła w kierunku kuchni.

Stanley nie miał zamiaru czekać. Musiał się dowiedzieć od Stelli paru rzeczy. Dłużej by i tak pewnie nie wytrzymał, dlatego ten moment był idealny.

- Nie było źle? - zapytał lekko ściszonym głosem - To wino specjalnie schowała gdzieś na samym końcu. Nie miałem na to żadnego wpływu - przyjął postawę obronną w stosunku do dziewczyny. Tak jak miał to zresztą w zwyczaju. Nie potrafił jej się za bardzo postawić. Albo może nie chciał tego zrobić?

Położył swoją dłoń na jej dłoni i lekko zacisnął - Słyszałem, że tak też się robi - uśmiechnął się, a następnie nachylił się w jej kierunku - Chyba dobrze ci poszło. Widziałaś jaka rozradowana była? Sprzedałaś się idealnie - skomplementował - A mi jak poszło? Chyba też nie było źle… - zapytał - Kochanie… - dodał. Nie do końca wiedział czy prześmiewczo czy jednak naprawdę, a na pewno impulsywnie. Albo może ze stresu? Nie wiedział. Kiedy się zorientował co właśnie powiedział, uciekł wzrokiem na bok, starając się ukryć swoje zachowanie. Tak jakby nic nie powiedział. A przynajmniej chciał stworzyć taki pozór.

- Jeszcze chwila i powinno być po wszystkim - zmienił bardzo szybko temat - Zjemy ten tort i będziesz wolna - zapewnił ją. Wolał nie ryzykować, że Anne zbierze się jeszcze na jakieś pytania. Chyba, że Stella miała jakieś inne plany co do tego dnia.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (3445), Stella Avery (3419)




Wiadomości w tym wątku
[3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2023, 22:34
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 12.03.2023, 02:44
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 12.03.2023, 12:03
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 12.03.2023, 12:56
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 12.03.2023, 21:50
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 12.03.2023, 22:47
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 12.03.2023, 23:23
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 13.03.2023, 00:01
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 13.03.2023, 00:44
RE: [3 sierpnia 1969] Niedzielny obiad || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 13.03.2023, 01:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa