15.03.2026, 20:31 ✶
Londyn, 11.10.1972
Gerda,
Kapusta dotarła. Zapach niestety również, i to z dużym wyprzedzeniem przed samą paczką. Jeśli Twoim kryterium było „śmierdzi, więc dać Benjy’emu”, muszę przyznać, że logika jest bezbłędna. Jeśli to natomiast żart, to dość osobliwy, ale widywałem już dziwniejsze rzeczy, zwłaszcza odkąd Twój mąż kilka razy uznał za stosowne przesłać mi różnego rodzaju… Prezenty z ojczyzny.
Zaczynam podejrzewać, że wszyscy uznaliście mnie za wygodny adres do wysyłania rzeczy, których nikt inny nie chce trzymać pod dachem.
Postawiłem słoik przy oknie, żeby nie zabił nas we śnie - jak wiatr będzie sprzyjał, może odstraszy gołębie - spróbuję ją jakoś wykorzystać, zanim zacznie chodzić po domu. Jeśli przeżyję, dam znać.
Dzięki.
Benjy
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)