• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce

jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#9
30.03.2026, 11:22  ✶  
Czarujący uśmiech Dolohova był z pewnością czymś, co permanentnie odbije się na kartach historii i z każdą sekundą swojego towarzystwa, wieszcz udowadniał, że zasłużył na krążące o nim opinie. Nie dało się dostrzec w jego wyrazie twarzy stresu, zmieszania, niepewności – każde słowo płynące z jego ust potrafiło utwierdzić człowieka w przekonaniu, że pewne sceny i rozmowy tak właśnie powinny wyglądać. Choćby i ktoś uczynił tu lub powiedział coś niezręcznego, wystarczyło jedno zdanie, by rozwiać tę niezręczność momentalnie. No bo to był przecież człowiek uważny, potrafiący operować rozmową w sposób, który uwzględniał osoby siedzące naprzeciwko. Może nie był kimś, komu łatwo można było wypłakać się w ramię, ale zdecydowanie był kimś przynoszącym stabilność, odpowiedzi i rozwiązania. Kto więc właściwie przejmował się śmiercią męża Cassandry? Dlaczego miałby mrugnąć, kiedy jego życiowy partner powiedział mu prosto w oczy, że zdradzałby z nim wyimaginowaną żonę? O wiele bardziej zajmujące umysł i duszę było to, że wreszcie przyszło im spotkać się w tym gronie! Maska dobrego gospodarza leżała mu na twarzy tak idealnie jak tylko mogła.

Zaśmiał się lekko. Nie z drwiną, raczej spłukiwał w ten sposób ciężar tego, co miał zaraz moment powiedzieć, bo nie była to sprawa lekka. Dla Brytyjczyków była to już taka oczywistość, że zdawali się aż za bardzo przywyknąć do nowego porządku panującego w Londynie. Strach, chociaż istniał, został zepchnięty na dalszy plan.

– Obawiam się siostro, że stolica uszykowała przed tobą jeszcze wiele niespodzianek, które cię zaskoczą. Odkąd rebelianci wypowiedzieli wojnę Ministerstwu, wiele rzeczy wywróciło się do góry nogami – dosłownie i metaforycznie – o tym opowiem wam zaraz. Domyślasz się zapewne, że nasz ojciec jest z tego stanu rzeczy bardzo... – jak dyplomatycznie ująć radość z tego, że bezpieczna dla mugolaków rzeczywistość rozpadała się na ich oczach? – Ukontentowany. – Zatrzymałby się w pół kroku, gdyby miał odwiedzić rodową posiadłość w Little Hangleton. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie musi mówić tego głośno – bo Cassandra dobrze rozumiała zawiłości, w jakie potrafiło wpakować ich własne nazwisko. Na jej własne, niezbyt inwazyjne pytanie odnośnie Annaleigh zwyczajnie przytaknął. Zorientowanie się młodszej Dolohóvny w sytuacji panującej na Horyzontalnej 14 było w gruncie rzeczy kwestią czasu. Ciekawskie spojrzenie posyłane Peregrinusowi było zapowiedzią czegoś, co uważał za nieuniknione.

– Ale mam też dobre wieści, zanim któraś z was pomyśli, że z takim uśmiechem zamierzałem wprowadzić was w mizerny nastrój. Wiecie pewnie – jak większość Anglii mimowolnie, bo jego twarz męczyła swoją obecnością wszędzie – co myślę o przeznaczeniu – nie lubił myśleć o świecie w sposób, który sugerował, że nie miał nad pewnymi rzeczami kontroli – nawet jeżeli napisał książkę o stałych punktach w czasie – tak się składa, że nasz mityng zbiega się z czymś, co mogę wam ogłosić jeszcze zanim napiszą o tym gazety, a niedługi okres do tego został. Owocem naszej współpracy pracy jest projekt, do którego chciałem was obie zaprosić.

Ale kiedy usiedli wszyscy razem, a zainteresowanie obu kobiet utkwiło w Peregrinusie, Dolohov uniósł brew i spojrzał na niego również, ciekawy odpowiedzi. Przełom w czarodziejskiej edukacji przełomem, nepotyzm w obsadzaniu ważnych stanowisk również sobą, ale nawet przy całym swoim narcyzmie on również był całkiem zgodny z myślą, iż najważniejszą ozdobą tej konwersacji był właśnie Trelawney.

@Lana Dolohov@Cassandra Dolohov@Peregrinus Trelawney


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cassandra Dolohov (1025), Lana Dolohov (792), Peregrinus Trelawney (996), Vakel Dolohov (1570)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Vakel Dolohov - 28.04.2025, 00:09
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Peregrinus Trelawney - 05.05.2025, 14:09
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Cassandra Dolohov - 13.05.2025, 11:19
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Lana Dolohov - 03.06.2025, 17:25
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Vakel Dolohov - 08.06.2025, 15:01
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Peregrinus Trelawney - 10.07.2025, 11:52
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Cassandra Dolohov - 18.08.2025, 13:47
RE: jesień 1972, 5 września // gdzie rodzina, tam i słońce - przez Lana Dolohov - 23.09.2025, 20:37
Lana Dolohov, Cassandra Dolohov, Peregrinus Trelawney - przez Vakel Dolohov - 30.03.2026, 11:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa