25.03.2026, 16:31 ✶
Odczytawszy ten list, Richardowi podniosło się ciśnienie nerwowe. Być może nawet przy tym przeklął. Odpisał od razu, nie zwracając uwagi na to, że wziął pergamin trochę ubrudzony od sadzy znajdującej się w kamienicy. Odesłał sowę z listem, jaka przyleciała od Lorien. Nie męczył swojej sowy na kolejny lot. List nadal datowany jest na 1.10.1972r.
Lorien,
Lorien,
Jeżeli uważasz, że to może mieć dla mnie wartość sentymentalną, mogłaś dać w prezencie na Mabon zamiast swetra. Doceniłby to może bardziej, niż to, w jaki teraz sposób próbujesz za niego wyciągnąć ode mnie inną wartość majątkową.
Zakładam, że chodzi Ci pewnie o moją Kamienicę Rodzinną. Nie jest na sprzedaż, ani na wymiany handlowe.
Richard