• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem

[14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem
Karma police
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
52
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na starszego, aniżeli jest w rzeczywistości: na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki, a pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty – wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja – z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#1
25.03.2026, 22:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2026, 22:55 przez Aaron Andrew Moody.)  
Rezydencja Lucy Rosewood w hrabstwie Somerset, okolice Bath

– Do broni, bracia dziś, zewrzyjcie szyki wraz, i marsz, i marsz! By ziemię krwią napoić, przyszedł czas – zanucił ochryple Aaron Moody, wsłuchując się przez chwilę w echo swego własnego głosu, odbijającego się od ścian starego opactwa. Z podziwem rozejrzał się wokół, doceniając kunszt architekta, który musiał przystosować rezydencję do potrzeb jej mieszkańców. Patrzył z podziwem, może też nieco z kpiną, bo nie wyobrażał sobie życia na takiej przestrzeni. Nigdy nie był człowiekiem, który lubowałby się w zbytku. Może dlatego z ust jego spłynęły słowa Marsylianki, zdające się w tym wszystkim zwyczajnie żartobliwymi. Ale Moody zawsze miał ciężki dowcip.

– Nie przepadam za kościołami, ale muszę przyznać, że mają dobrą akustykę. – Jak gdyby nigdy nic pokiwał z uznaniem głową w stronę gospodarza. No tak, wampiry miały rozmach. Nawiedzone dwory, kolekcje gromadzonych przez lata antyków, pamięć o trwaniu, choć bez trwania. Aaron Moody uważał, że wampiry były niewygojonymi bliznami na powierzchni historii. Od nich tylko zależało, czy będą bliznami wstydliwymi, ukrywanymi przed oczami innych, czy bliznami prezentowanymi dumnie w pełni swej krasy, jako pamiątka czynów chwalebnych. Bo przecież nie wszystkie blizny były złe. Nie wszystkie wampiry takie były. Aaron zawsze uważał, że to nie krwią żywią się tak naprawdę, lecz esencją życiową. Może dlatego tak łatwo przyszło mu zwrócić się o pomoc do słynnego wampirzego doktora w sprawie Madeleine, gdy wszystko zdawało się już zawodzić. Aaron Moody zawsze wierzył, że droga do prawdziwej wielkości prowadzić musi poprzez obsesję. A kto lepiej znał się na krwi niż wampir, pożądający jej ponad wszystko w zmierzchu swej ziemskiej egzystencji? Ponad dwadzieścia lat minęło od śmierci Madeleine. Dla Gabriela wszystko to wydarzyło się wczoraj zaledwie, ale dla Aarona zdawało się straszliwie wręcz odległym. Ludzkie sprawy w perspektywie wieczności nie były dla wampira niczym więcej jak wyrwanym z kontekstu wspomnieniem słońca.

– To może ja lepiej buty zdejmę – rzucił na wejściu Aaron, odstawiając skrzynkę z narzędziami, żeby się rozbuć. – Chyba, że planujesz też cyklinowanie parkietów. To co się tam w końcu u was stało?


!Strach przed imieniem


– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aaron Andrew Moody (3901), Eutierria (55), Gabriel Montbel (2719), Pan Losu (59)




Wiadomości w tym wątku
[14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 25.03.2026, 22:41
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Pan Losu - 25.03.2026, 22:41
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 27.03.2026, 08:12
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 27.03.2026, 21:38
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 31.03.2026, 19:26
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 31.03.2026, 22:31
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 31.03.2026, 23:26
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 01.04.2026, 00:22
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 01.04.2026, 21:01
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Eutierria - 02.04.2026, 15:13
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 02.04.2026, 22:54
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 02.04.2026, 23:52
Po szklanie i na rusztowan... To znaczy na lekarską kozetkę - przez Aaron Andrew Moody - 09.04.2026, 18:32
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 11.04.2026, 20:26
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 12.04.2026, 02:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa