26.03.2026, 19:10 ✶
Papierowy samolocik doleciał do Lorien z pokoju obok... Ścigany przez Kota, który wskoczył jej na kolana, domagając się uwagi. Koniec ogona unurzany miał w zielonej farbie. Widać Aaron wcale nie był tak bardzo zajęty "malutkim remontem" w mieszkaniu, żeby nie zauważyć namiętnej wymiany korespondencyjnej z Richardem! Oj Lorka, Lorka. Stała czujność, pamiętasz?
Z kim Ty tak zaciekle korespondujesz, kochanie? Zaraz zrobię się tak samo zielony z zazdrości jak nasza sypialnia. Nie możesz zwalić tego na swojego asystenta? Chodź, zobacz, już sprzątam.
– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
– The situation is difficult, not me.