27.03.2026, 11:13 ✶
Odpisała dopiero na drugi list tego samego dnia (8.10), bliżej południa.
Szanowny Panie Aaronie Andrew Moody,
Upraszam Pana o niezwłoczne zaniechania wszelkich wypowiedzi naruszających dobra osobiste czarownicy skądinąd należącej do mojego rodu, z uwagi na jej cześć i dobre imię. Nie ma żadnych podstaw do kwalifikowania pani mecenas jako osoby w wieku “skamieliny”. A sądząc po częstotliwości publikacji jej czas może dopiero nadejść na nowo.
Przyznaję, że zabiłeś mi ćwieka tym “absztyfikantem”. Zazdrość przez pana przemawia panie Moody czy próbuje pan mi dopomóc w dzisiejszej krzyżówce? Czy mam zacząć żałować, że panu opowiedziałam o tym jak niemal zostałam panią Shafiq? Miast się natrząsać, raczej powinien pan się cieszyć - Anthony w przeciwieństwie do mojego byłego męża pozostaje w dobrym zdrowiu.
Cóż, coś tak czułam, że nie powinnam was zostawić samych. Powiedz - czy pani mecenas zaświeciły się oczy, gdy nieszczęsny Anthony wspomniał o utrudnieniach, spowodowanych obecnością w Dolinie mugoli?
Nie sposób odmówić mu racji. Ta kobieta od tamtejszego plebana, pamiętasz, Michałowa? wydaje się tak wścibska, że sama w sobie stanowi szalone zagrożenie dla Kodeksu Tajności.
Aaronie. Nie zamierzam się kryć po kątach przez jakichś artykuł. Co do samej idei - nie ma nic złego w radykalizmie magicznym. Gdybyśmy zaczęli zamykać usta ludziom, w Wizengamocie została by banda lewaków z galaretką zamiast kręgosłupa moralnego. Chcesz mnie wysłać na emeryturę? Wiesz, że zgadzam się z tym co napisała. Zwłaszcza popieram jej opinię jeśli chodzi o kwestie Hogwartu. Dumbledore ma zdecydowanie zbyt dużo władzy.
Zobaczymy się wieczorem, nie bierz nocnej zmiany.
Ps. Tak po prawdzie Philomena za prostactwo uważa wszystkich, którzy nie zrodziła nasza czystokrwista socjeta. Nie sądzę, by miała do ciebie personalny problem.
Upraszam Pana o niezwłoczne zaniechania wszelkich wypowiedzi naruszających dobra osobiste czarownicy skądinąd należącej do mojego rodu, z uwagi na jej cześć i dobre imię. Nie ma żadnych podstaw do kwalifikowania pani mecenas jako osoby w wieku “skamieliny”. A sądząc po częstotliwości publikacji jej czas może dopiero nadejść na nowo.
Przyznaję, że zabiłeś mi ćwieka tym “absztyfikantem”. Zazdrość przez pana przemawia panie Moody czy próbuje pan mi dopomóc w dzisiejszej krzyżówce? Czy mam zacząć żałować, że panu opowiedziałam o tym jak niemal zostałam panią Shafiq? Miast się natrząsać, raczej powinien pan się cieszyć - Anthony w przeciwieństwie do mojego byłego męża pozostaje w dobrym zdrowiu.
Cóż, coś tak czułam, że nie powinnam was zostawić samych. Powiedz - czy pani mecenas zaświeciły się oczy, gdy nieszczęsny Anthony wspomniał o utrudnieniach, spowodowanych obecnością w Dolinie mugoli?
Nie sposób odmówić mu racji. Ta kobieta od tamtejszego plebana, pamiętasz, Michałowa? wydaje się tak wścibska, że sama w sobie stanowi szalone zagrożenie dla Kodeksu Tajności.
Aaronie. Nie zamierzam się kryć po kątach przez jakichś artykuł. Co do samej idei - nie ma nic złego w radykalizmie magicznym. Gdybyśmy zaczęli zamykać usta ludziom, w Wizengamocie została by banda lewaków z galaretką zamiast kręgosłupa moralnego. Chcesz mnie wysłać na emeryturę? Wiesz, że zgadzam się z tym co napisała. Zwłaszcza popieram jej opinię jeśli chodzi o kwestie Hogwartu. Dumbledore ma zdecydowanie zbyt dużo władzy.
Zobaczymy się wieczorem, nie bierz nocnej zmiany.
Całuję,
L.
L.
Ps. Tak po prawdzie Philomena za prostactwo uważa wszystkich, którzy nie zrodziła nasza czystokrwista socjeta. Nie sądzę, by miała do ciebie personalny problem.