29.03.2026, 23:30 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.03.2026, 23:38 przez Lorraine Malfoy.)
Najdroższy Samsonie,
Zamiast łajdaczyć się pospolicie w czwartek wieczorem, mógłbyś wybrać się ze mną na rekolekcje. Zgodzisz się ze mną chyba, że brzmi to wszystko nieco podejrzanie, ale przecież nie w takich miejscach gościliśmy. Już do nich napisałam, żeby zorientować się, cóż to za inicjatywa. Jeżeli nie chcesz ze mną pójść, zawsze możesz mi pomóc namówić Scarlett, żeby ze mną poszła. Bo jak próbowałam namówić Maeve, to tylko spojrzała na mnie z politowaniem. Wychodzi na to, że ja wcale nie jestem kochana! A może akurat tam będą śpiewać jakieś ładne hymny, podpatrzę coś, podkradnę liturgiczną inspirację, żeby wspomóc nasz chór... Nie każ mi się prosić!
Zamiast łajdaczyć się pospolicie w czwartek wieczorem, mógłbyś wybrać się ze mną na rekolekcje. Zgodzisz się ze mną chyba, że brzmi to wszystko nieco podejrzanie, ale przecież nie w takich miejscach gościliśmy. Już do nich napisałam, żeby zorientować się, cóż to za inicjatywa. Jeżeli nie chcesz ze mną pójść, zawsze możesz mi pomóc namówić Scarlett, żeby ze mną poszła. Bo jak próbowałam namówić Maeve, to tylko spojrzała na mnie z politowaniem. Wychodzi na to, że ja wcale nie jestem kochana! A może akurat tam będą śpiewać jakieś ładne hymny, podpatrzę coś, podkradnę liturgiczną inspirację, żeby wspomóc nasz chór... Nie każ mi się prosić!
Twoja,
Delilah