• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody & Ururu

maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody & Ururu
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#2
13.03.2023, 21:10  ✶  

Ostatnie dni w życiu Aveliny były naprawdę dziwne i męczące. Co noc od tygodnia budzi się w nocy zlana potem i nie pamięta, dlaczego. Jakiś czas temu w swojej torbie znalazła słoik z pięknym, niebieskim światełkiem i koniem, który galopował po jego obrębie. Był on naprawdę śliczny i mimo, że zaklęcie zaczęło już słabnąć wywoływało w Avelinie naprawdę sporo sprzecznych emocji. Na początku zostawiła ten słoik na szafce obok łóżka, ale za każdym razem, gdy budziła się w nocy ze swojego koszmaru to ten niepozorny przedmiot wywoływał u niej jeszcze większą falę niepokoju, więc schowała go do szuflady. Nie potrafiła go wyrzucić  – czuła, że jest on istotny, ale nie wiedziała lub nie pamiętała dlaczego. Wczoraj pierwszy raz zapamiętała jakiś szczegół ze swoich snów, a były to czerwone oczy. Nie do końca też była pewna, czy był to kolor tych oczu, czy czegoś innego, ale sprawiło w niej to tak wielki strach, że wręcz obudziła się z krzykiem tak głośny, że jej tata musiał ją uspokajać pierwszy raz odkąd przestała być dzieckiem.

Teraz siedziała przy ladzie na wysokim krześle w sklepie z eliksirami próbując skupić się na swojej rutynie. Był dziesiąty dzień miesiąca i był to czas kiedy Avelina wypełniała dokumenty związane z prowadzeniem sklepu za jej szefa. Z boku dla jej znajomych wyglądało to tak jakby Stan Raven wykorzystywał jej dobroć i narzucał na nią zbyt wiele obowiązków, ale dziewczyna naprawdę lubiła to robić, a jej szef naprawdę doceniał jej wkład w prowadzenie tego miejsca. Czasami miała wrażenie, że pan Raven traktuje ją jak własną córkę. Gdy drzwi sklepu otworzyły się i usłyszała cichy dzwoneczek uśmiechnęła się ciepło kończąc ostatnie pociągnięcie piórem na pergaminie, przykryła dokumenty przyciskiem do papieru i podniosła wzrok na swojego klienta. Widząc jego rude włosy poczuła jak po jej ciele przechodzi nieprzyjemny dreszcz, który mógł być porównywalny ze strachem, ale dla jej umysłu była to bezpodstawna reakcja, więc szybko otrząsnęła się z tego dziwnego uczucia i dalej uśmiechając się pokiwała głową.

— Dzień dobry. Oczywiście, że można zamykamy za pół godziny. – zsunęła się szybciutko z krzesła tym samym sprawiając wrażenie jeszcze niższej niż przed chwilą. — Co pan poszukuje? – nie ruszyła się jedna z miejsca, gdyż nogi odmówiły jej posłuszeństwa, a ciało nie chciało wykonać żadnego innego ruchu poza staniem w bezpiecznej odległości od nowego klienta. — Nie wszystko jeszcze zostało uzupełnione, ponieważ kilka eliksirów jeszcze jest w trakcie przygotowywania, ale w razie potrzeby można złożyć zamówienie i odebrać w późniejszym terminie. – mówiła bardzo przyjemnie, miło i łagodnie. Uśmiech na ustach był zdecydowanie zachęcający do zakupienia w tym miejscu czegokolwiek.

Cody jednak mógł w jej oczach wyczytać dziwną obawę, której dziewczyna sama nie do końca rozumiała. Avelina miała wrażenie, że kojarzy sylwetkę tego mężczyzny, ale nie wiedziała skąd. Jakby mijała się z nim kiedyś na ulicy?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (1927), Cody Brandon (1748), Ururu Marquez (763)




Wiadomości w tym wątku
maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody & Ururu - przez Cody Brandon - 13.03.2023, 19:36
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Avelina Paxton - 13.03.2023, 21:10
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Cody Brandon - 13.03.2023, 21:45
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Avelina Paxton - 13.03.2023, 22:11
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Ururu Marquez - 14.03.2023, 11:34
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Cody Brandon - 14.03.2023, 21:39
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Avelina Paxton - 14.03.2023, 22:01
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Ururu Marquez - 14.03.2023, 22:33
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Cody Brandon - 16.03.2023, 17:29
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Avelina Paxton - 16.03.2023, 19:54
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Ururu Marquez - 19.03.2023, 20:57
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody - przez Cody Brandon - 20.03.2023, 21:25
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody & Ururu - przez Avelina Paxton - 22.03.2023, 03:47
RE: maj 1972 | Mikstury Raven'a | Avelina & Cody & Ururu - przez Ururu Marquez - 22.03.2023, 10:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa