• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
30.09.72 | Madness in great ones must not unwatched go | The Globe Elliott & Desmond

30.09.72 | Madness in great ones must not unwatched go | The Globe Elliott & Desmond
King with no crown
Stars, hide your fires
Let no light see my black and deep desires
wiek
31
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Kanclerz Skarbu
Schludny, młody mężczyzna ze starannie ułożonymi blond włosami. Nie grzeszy wzrostem, będąc wysokim na 178 centymetrów, acz chodzi na tyle wyprostowany i z uniesioną głową, że może wydawać się górować nad rozmówcą. Pomaga mu w tym spojrzenie chłodnych, niebieskich oczu, na tyle skutych lodem, że nie sposób się przez niego przebić, aby dostrzec kryjącą się za nimi duszę. Zazwyczaj używa perfum z cedrowymi nutami przeplatającymi się z drzewem sandałowym. Dobiera ubrania starannie, zwłaszcza kolorystycznie. Nie ubiera się krzykliwie, acz odpowiednio do okazji; zawsze z idealnie wyprasowanym materiałem koszuli, dobrze dopiętą kamizelką. Charyzmą przyciąga do siebie innych, acz waży słowa w naturalnie ostrożnej manierze. Nie brak mu w głosie donośnych tonów, na marne można oczekiwać, że otworzy usta, aby krzyczeć, nawet te cicho wypowiedziane przez niego słowa potrafią być dobitniejsze niż cudzy krzyk. Stawia na niską intonację, uważając, że jest przyjemniejsza dla ucha i bardzo dobrze podkreśla angielski, wręcz krzyczący w swojej pretensjonalności o jego uprzywilejowanym urodzeniu, akcent.

Elliott Malfoy
#3
04.04.2026, 16:21  ✶  
Podejrzliwość i niepokój - znajome emocje, przypominające o chłodnym marmurze przyciemnionego holu rodzinnej rezydencji, muzealnym zapachu czystości utrzymywanej niewolniczą pracą niedocenionych rąk.

Materiał błękitnej chustki był przyjemny w dotyku, gdy wyciągał ją w stronę kuzyna. Nie oczekiwał zwrotu, miał takich od groma, mógłby rozdać je każdej osobie zaproszonej na przedstawienie i wciąż by mu nie zabrakło. Błysk złotej nici zatonął w kroplach potu, jak wiosenne podrygi żonkili w wiosennej ulewie.

- Ciebie nikt nie przygotował do rozwiązywania problemów, bo te większość twojego życia rozwiązywały się same. Ciebie nikt nie przygotował do poganiającego bicza czasu, bo wszystko dopasowywało się do twojego tempa, tak jak powinno. Ciebie przygniotła intensywność otaczającego świata i nagłe uczucie braku oparcia, pomimo materialnych dóbr i sieci rodzinnych kontaktów - dokończył zdanie za kuzyna, w trzy różne sposoby. Nie był pewien czy jest to odpowiedni sposób, by wesprzeć go mentalnie, nie chciał również zachwiać jego i tak kruchej, młodej psychiki, acz czuł, że musi pomóc. Brał to za swoją powinność, tak jak dla niego samego zrobił to Anthony te dziesięć lat temu.

Słowo konsultant było suche, brzmiało w ustach Desmonda jak linijka, którą wpisuje się w aplikację o pracę, bo rozumie się jej wymagania i przeczytało opublikowany opis idealnego kandydata. Nie przymrużył jednak oczu, nie dał po sobie poznać, że cokolwiek w wypowiedzi młodszego mężczyzny było alarmujące. Po wcześniejszych spotkaniach z kuzynem oraz rozmowach z jego ojcem, matką czy nawet karmiac się spostrzegawczością i błyskotliwością Lorraine, wiedział, że chłopak ma problemy z interakcjami, z dialogiem i rozpoznawaniem zachowań. Pierwsze podrygi samodzielności nie powinny być mu zabrane surowością oceny, której Elliott sam doświadczył od wyrachowania ojca.

- Nie wiedziałem, że potrzebujesz konsultanta. Mamy w rodzinie nieruchomości, moja siostra zajmuje się ich zarządzaniem i sprzedażą. Ale rozumiem, jezeli chciałeś tę kwestię wziąć w swoje ręcę i szanuję twoją prywatność. Rodzina ma być wsparciem, a nie aparatem inwigilacjnym, nawet jeżeli czasami wydaje się, jakby była tym drugim - nie był pewien na ile przekaz był zrozumiały, ale wydawał mu się wystarczająco neutralny, aby kontynuować - Masz rację co do Londynu. Ja wycofałem się do Richmond, do starego domu, w którym mieszkałem z Simone. Była to trudna decyzja, ale pustostan jest gorszy niż przeciwstawienie się niektórym wspomnieniom. Najważniejsze, aby było Ci komfortowo, sposób w jaki do tego dojdziesz jest mniej istotny - podsumował.

- Jesteś zainteresowany pracą z Philomeną? - celowo nie użył 'dla'. Nie miał zamiaru stawiac kuzyna niżej w hierarchii.


“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Desmond Malfoy (428), Elliott Malfoy (830)




Wiadomości w tym wątku
30.09.72 | Madness in great ones must not unwatched go | The Globe Elliott & Desmond - przez Elliott Malfoy - 21.08.2025, 21:50
RE: 30.09.72 | Madness in great ones must not unwatched go | The Globe Elliott & Desmond - przez Desmond Malfoy - 27.02.2026, 03:17
RE: 30.09.72 | Madness in great ones must not unwatched go | The Globe Elliott & Desmond - przez Elliott Malfoy - 04.04.2026, 16:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa