• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[18.10.1972] Come talk to me

[18.10.1972] Come talk to me
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#5
04.04.2026, 23:29  ✶  

Być może nie była klątwołamaczem, natomiast była to dziedzina, która bardzo mocno opierała się o tą, którą posługiwała się na co dzień i którą miała wystudiowaną bardzo mocno – nie tylko teoretycznie, ale również praktycznie, więc to i owo wiedziała. Potrafiła rozpoznawać niektóre, zwłaszcza prostsze, klątwy, w tym choćby tę, jaką poltergeist z Pokątnej (albo Magicznych Dzielnic…) rzucał na ludzi, zmieniając ich ciała. Na mruknięcie i niezadowolenie Chrisa uśmiechnęła się więc, bo może to był i dobry pomysł: zaadresować w końcu problem jaki mieli z poltergeistem… z drugiej strony myślała,  że złapanie go może nie być takie proste, bo chyba nikt nie wiedział, gdzie on do końca się krył, a jeśli miał dla siebie całe podwórko jakim były Magiczne Dzielnice, to ooo matko… Brzmiało jak ból głowy i jeden egzorcysta to mogłoby być za mało.

– Naprawdę nie jestem o to zła i niezależnie jak zareagowałeś, jest tylko jedna osoba, która powinna mnie przepraszać, a oboje wiemy, że to nie nastąpi – może i mógł zareagować spokojniej, ale przecież to nie leżało w jego naturze: ten spokój, więc Lestrange nawet tego nie oczekiwała. – Nie wiem nawet czy gdybym ja była na twoim miejscu, to czy byłabym super spokojna w tamtej chwili – a ona z kolei zdecydowanie należała właśnie do tej kategorii ludzi: u których emocje nie wybuchały jasnym żarem… zazwyczaj. Bo potrafiła się zdenerwować, tak jak potrafiła czuć wszechogarniającą radość. – Hmm, to dobrze, może w końcu będziesz mieć od niej spokój – trzeba mieć tupet, by nadal próbować, tak jak to robiła Cressida. Bo że chodziło o jakąs formę zemsty, to wydawało się jasne… Na zasadzie „jeśli ja cię nie mam, to nikt nie będzie miał”, co jednak wpadało w pewne barwy szaleństwa.

Nie wątpiła, że Chris poradzi sobie z Analise; ostatecznie znał ją całe życie i do tej pory sobie jakoś radził, a jakoś wątpiła, by to był pierwszy przypadek, w którym matka miała do niego pytania o dziewczyny, czy kobiety, z którymi był widywany. Prawdę mówiąc, to zdziwiłaby się bardzo, gdyby to było pierwszy raz. Kiwnęła więc do niego głową i lekko się uśmiechnęła, nie ciągnąc ani żartu, ani rozmowy o matce, bo wszystko już wiedziała.

– Obserwowałam ją bardzo uważnie, wiesz… Jak na moje, to ona się nie spodziewała twojej reakcji. Wydaje mi się, że myślała, że po prostu napsuje ci krwi, a nie że i ty ją wyprowadzisz z równowagi – nie chciała mówić, że oboje wyciągali swoje najgorsze cechy, to nie był odpowiedni moment na tego typu stwierdzenie, więc zachowała tę obserwację dla siebie. – Ale to prawda, że niezła z niej aktorka. Marnuje się w tym malarstwie, czy co ona tam robi – mało to zresztą Victorię obchodziło. Do tej pory Cressida Avery była jej tak bardzo obojętna, jak zeszłoroczny śnieg. A później nastąpiło… stwierdzenie. Wyznanie. Zupełnie inaczej było to usłyszeć pośród krzyków i kłótni, a inaczej, gdy siedzieli naprzeciwko siebie i najwyraźniej Christopher stracił cierpliwość przy tej wymianie zdań i po prostu przeszedł do sedna. Fakt, któreś słowa Cressidy zasiały w niej ziarno wątpliwości, ale ono nie padło na podatny grunt i teraz miast kiełkować – po prostu sobie tak leżało i czekało aż rozdziobie go jakiś ptak. – A ja, gdybym nie chciała, to nigdzie bym z tobą nie wyszła – odparła po chwili ciszy, w której zastanawiała się, jak ten temat w ogóle ugryźć. – Nie mam powodu ci nie wierzyć – dodała do tego, żeby mieli tutaj jasność. – Ale nie boisz się, że spławię cię tak jak resztę? – Lestrange piła do słów, jakie rzuciła przy nich Cressida, do plotki, jaką sama słyszała na balu swojej rodziny, ale skoro słyszała ją ona… i Cressida… to całkiem możliwe, że usłyszał to również Chris. Było w tym jeszcze coś o tym, że jest strasznie wybredna i skończy z dwudziestoma kotami, ale koty już miała…

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (4328), Pan Losu (56), Victoria Lestrange (6189)




Wiadomości w tym wątku
[18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 12:28
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 04.04.2026, 17:04
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 19:33
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 04.04.2026, 21:03
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 23:29
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 06.04.2026, 08:36
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 06.04.2026, 12:19
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 07.04.2026, 16:57
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 07.04.2026, 22:45
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 08.04.2026, 21:11
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 09.04.2026, 00:34
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 10.04.2026, 11:36
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 10.04.2026, 23:48
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 11.04.2026, 10:12
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 11.04.2026, 16:27
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 12.04.2026, 09:30
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 12.04.2026, 12:57
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 13.04.2026, 14:13
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 13.04.2026, 22:58
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 14.04.2026, 14:38
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Pan Losu - 14.04.2026, 14:38
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 14.04.2026, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa