• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Istotni fabularnie Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”)

Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”)
Karma police
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
52
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na starszego, aniżeli jest w rzeczywistości: na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki, a pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty – wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja – z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#7
06.04.2026, 21:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.04.2026, 21:51 przez Aaron Andrew Moody.)  
To skomplikowane.
Godryk Longbottom był dla młodego Aarona Moody'ego wzorem do naśladowania, mentorem. Kimś, w kim widział figurę bliską ojcowskiej, bardziej niż we własnym ojcu, który... Nie był najfajniejszym człowiekiem, łagodnie mówiąc. Aaron zawsze zazdrościł Woody'emu szczęśliwej rodziny, ojca, który bywał surowy (zwłaszcza, gdy wzywali go do szkoły, bo syn znowu nabroił), ale sprawiedliwy. Longbottomom nie przeszkadzało, gdy najlepszy przyjaciel Woody'ego wpadał na Yule. A potem na wszystkie inne święta. W końcu w Warowni gościł częściej niż we własnym domu rodzinnym. Gdy po skończeniu Hogwartu założył własną rodzinę, dalej utrzymywał bardzo bliskie kontakty z Longbottomami. Godryk był kimś, kto zawsze Aarona wspierał, kimś, kto miał dla niego dobre słowo, chętnie służył radą, a to było wiele dla chłopaka, który bardzo wcześnie wziął na siebie dużo odpowiedzialności. Może w tym wszystkim wystarczyłoby powiedzieć, że na ceremonię zaprzysiężenia go jako aurora Aaron zaprosił Godryka, ale rodzonego ojca już nie.

Aaron przejawiał niegdyś podobną do Godryka bezwzględną wiarę w literę prawa. Gdy jednak doszło do całej afery z Woodym w roli głównej, postawił wyraźną granicę: od tego czasu, solidarny z przyjacielem, który jest mu bliski jak brat, nie odzywa się do seniora rodu Longbottom. Bo chociaż Aaron bywa okrutny, chociaż bardzo starannie pielęgnuje wizerunek człowieka ślepo przestrzegającego prawa... Wciąż jednak potrafi być strasznym hipokrytą, gdy chodzi o najbliższych. Zbudował swój światopogląd w taki sposób, aby ich chronić. To, co zrobił synowi Godryk, było więc dla Aarona ogromnym zawodem i zdradą wobec zaufania, jakie w nim pokładał, wierząc, że jest lepszym człowiekiem niż jego własny ojciec. Jak się okazuje, wszyscy ojcowie to skończeni chuje (look into invisible camera The Office style). A jednak pamiątkowego zdjęcia z zaprzysiężenia nie wyrzucił. Wciąż trzyma je gdzieś w swoich szpargałach.

Aaron ostatni raz rozmawiał z Godrykiem w maju 1972 roku. Złożył mu wtedy szczere kondolencje z powodu śmierci syna, Derwina, który był dla Aarona przyjacielem i młodszym współpracownikiem w Biurze Aurorów. Chociaż pozostaje jak najbardziej sojusznikiem rodziny Longbottom, jego lojalność zawsze będzie leżała bardziej w Woodym, niż w jego ojcu.


– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Strażnik Tajemnic - 23.07.2023, 19:20
RE: Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Erik Longbottom - 28.11.2023, 18:20
RE: Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Brenna Longbottom - 08.12.2023, 10:06
RE: Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Morpheus Longbottom - 31.05.2024, 18:32
RE: Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Anthony Shafiq - 11.06.2024, 12:50
RE: Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Woody Tarpaulin - 12.09.2024, 20:16
RE: Godryk Longbottom (Przewodniczący klub pojedynkowego „Srebrne różdżki”) - przez Aaron Andrew Moody - 06.04.2026, 21:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa