09.04.2026, 10:48 ✶
Electra nigdy nie była szczególnie wierzącą osobą. Co prawda nie negowała istnienia bogini Matki, jednak miała trochę zarzutów wobec organizacji religii czarodziejów. Kiedy jeszcze chadzała do kowenu z mamą lubiła przyglądać się świątecznym dekoracjom i słuchać tradycyjnych pieśni, lecz jej przywiązanie do wiary nie wykraczało poza te elementy estetyczne. Zwłaszcza, że z wiekiem przestała się zgadzać z niektórymi elementami światopoglądu propagowamego przez kapłanów.
Więc czemu teraz nagle odczuła potrzebę modlitwy? Być może przez otoczkę oficjalnej kolacjo udzielił jej się nastroj Mabon. Prawdopodobnie jednak to tragiczne wydarzenia ostatniego miesiąca skłoniły ją do zadumy oraz rozmyślaniu o siłach wyższych. Myśl, że bogini Matka czuwała nad nimi przez cały czas była kojąca, a ludzie w ciężkich czasach potrzebowali pociechy.
Prewettówna przyklękła więc obok brata przed rodzinnym cmentarzem. Nie była pewna, czy bogini naprawdę jej wysłucha, ale nie szkodziło spróbować.
Wiem, że nie przestrzegam przykazań Matki, nawet tego nie żałuję, ale proszę, wysłuchajcie mnie. Moja rodzina potrzebuje pomocy. Pożar zniszczył nasz dom i teraz każde z nas musi mieszkać osobno. Czuję, że przez to oddalamy się od siebie. Chciałabym wrócić do czasów, kiedy całe rodzeństwo było razem. Kiedy nie odczuwałam strachu przebuwając w tym osmolonym budynku. Więc proszę, sprawcie, by nasza kamienica jak najszybciej wróciła do poprzedniego stanu. Proszę, chciałabym mieć z powrotem swój ukochany dom.
Gdy skończyła, odwróciła się w stronę Icarusa i ujrzała jego mokre od łez policzki. Ten widok sprawił, że jej oczy również się zaszkliły. Nie miała pojęcia, o co modlił się Ari, lecz nie miało to znaczenia. Oparła głowę na ramieniu brata, by dodać mu otuchy. Nawet jeśli czasy były trudne, wciąż mieli siebie nawzajem.
Koniec sesji
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N