• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz

[Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#5
09.04.2026, 20:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.04.2026, 21:01 przez Anthony Shafiq.)  
Język.

Język kształtował kulturę i sposób myślenia. Kultura i sposób myślenia kształtowały język.

Była to najważniejsza lekcja użytkownika magii, która płynęła w żyłach Shafiqów, jednej z najpotężniejszych magii według prywatnej oceny Anthony'ego.

Bał się zagubienia w tłumaczeniu, ale nie dawał tego po sobie poznać, podobnie jak trzymał na wodzy nerwy wynikające z faktu, że ślizgał się na pograniczu prawa nieco zbyt ostentacyjnie. W głowie uczynił pamięciową notkę, że będzie musiał z Jonathanem przedyskutować możliwości rekrutacji Lazarusa, być może lepiej nadawałby się do rozmów z ludźmi kojarzącymi Anthony'ego ze spalonych plakatów i etykiet popularnej marki win. Te myśli jednak odsunął od siebie pospiesznie, chcąc dawać dobry przykład postawą Ginny (nie żeby kobieta potrzebowała jego męskiego wsparcia, było to zdecydowanie kłamstwo, którym sam siebie trzymał w pionie).

Przecież sprawa nie była trudna.

Sprawa w gruncie rzeczy była całkiem prosta.

Dziewczę znało francuski. Ojciec niestety mówił tylko po wietnamsku, a bardzo chciał wiedzieć jaki jest plan i to wiedzieć od razu, szczególnie że jego zmartwiałe, zszarzałe oblicze ożywiło się od razu, gdy Anthony przywitał go w należyty sposób. Zgodnie we troje uzgodnili, że dyplomata spróbuje mówić po wietnamsku i w razie czego starsza z sióstr będzie go korygować. Czy był to dobry pomysł?

Rzucam na WoŚ żeby ustalić na ile kulturowo Antek niczego nie pomiesza w swoim magicznym wietnamskim
Rzut W 1d100 - 79
Sukces!

Miał w pamięci nauki swojej kambodżańskiej mistrzyni. Miał w pamięci niekończące się godziny poprawiania melodii, tłumaczenia zawiłości starszeństwa, szyku zdania w zależności od kontekstu. Nie było to idealne. Jego język nadal był dość prosty, ale na tyle czytelny, że towarzysząca im kobieta od razu wyłapywała najmniejsze nieścisłości i dopytywała we Francuskim. Szło powoli, ale... skutecznie.

Przekazał im dokumentację, za w czasu na piśmie sporządził kopie do wglądu dla nich po francusku właśnie i wietnamsku. I zobaczył ich radość. I zobaczył ich nadzieję. I pomyślał sobie, że być może to właśnie to ciepło czuł w sercu bohater Dickensowskiej Opowieści Wigilijnej, gdy w zimowy poranek sypnął złotem w końcu we właściwą stronę.

Odwrócił głowę ku McGonagallównie, skoro nie było w okolicy Selwyna, z którym mógłby chociaż kontaktem wzrokowym doświadczyć tego krótkiego momentu.

Za twoją ciężką pracę przyjdzie satysfakcjonująca nagroda. - tak mu wywróżyła podczas ostatniej rozmowy i czyż nie była to prawda tak prosta do sięgnięcia? Sama magia nie wystarczyłaby, już przed spotkaniem Anthony analizował zbyt wiele ścieżek w których się po prostu nie udawało dojść do porozumienia, w których miałby obawy, że kmiotki, którym chcieli pomóc, nie ogarną planu, zawiłości awaryjnych rozwiązań. Ale teraz te kmiotki miały imiona i uśmiechnięte twarze. Teraz ojciec miał oczy wypełnione łzami wzruszenia, które tak bardzo chciał ukryć. Bezpieczne schronienie. Przystań. Miejsce dla tych, którzy mogli walczyć. Anthony ciężko pracował, by rozumienie języków nie było laurem na którym osiadł. By wiedzieć i rozumieć bardziej. Więcej. Móc dotknąć tak bezpośredni tego efekt? Bezcenne i bardzo, bardzo satysfakcjonujące.


Realizuje wróżbę Ginny z tego spotkania
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1232), Guinevere McGonagall (1687), Jonathan Selwyn (329)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Jonathan Selwyn - 26.03.2026, 00:45
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 27.03.2026, 19:43
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Anthony Shafiq - 03.04.2026, 13:03
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 04.04.2026, 15:51
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Anthony Shafiq - 09.04.2026, 20:53
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 11.04.2026, 14:21
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Anthony Shafiq - 13.04.2026, 20:50
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 14.04.2026, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa