• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall

[Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#7
13.04.2026, 14:15  ✶  
Był zmęczony, to fakt. Był smutny w ten dojmujący sposób, który sprawiał, że równie ciężko było mu zamknąć powieki, jak o poranku równie ciężko wstawało mu się z łoża kaźni i niekończących się rozmyślań.

Ale tu i teraz, w godzinie wilka, spoglądał na Elliotta i uśmiechał się szczerze. Ciepło. Uśmiechał się tak, jakby podawał młodzieńcowi złote jabłko i zobaczył w jego jasnych oczach odbijający się blask owocu. I nie było w Malfoy'u tej naiwności, była precyzja decyzji i walka każdego dnia o to, by być lepszym człowiekiem pomimo faktu, że jego ród, jego dziedzictwo zdecydowanie nie ułatwiało mu tej sprawy.

Mógł pomyśleć, że jest to scenariusz wycyzelowany, perfekcyjny by trafiać w jego najczulsze punkty, w idealistyczną tęsknotę za dobrem, pięknem i prawdą, w wiarę w to, że nawet ludzie na szczycie władzy mogą próbować obmyć się z deprawującej ich śniedzi zastania i zbyt wielu możliwości wpływania na życia zbyt wielu. Każda władza deprawuje, lecz widzieć, lecz uwierzyć, że ktoś może się temu przeciwstawiać... Krzepiące.

– Zacząłem – odpowiedział, wręczając Malfoy'owi plik dokumentów. Planów. Wstępnego porozumienia, które jutro miało być podpisane przed fundatorów. Ich personalia pozostawały tajemnicze, w umowie było tylko miejsce na zapisanie nazwisk. Ostatecznie... Anthony nie wiedział kto się pojawi, kto położy po sobie uszy, zaciskając ciaśniej kiesę ze złotem. To nie była inwestycja. To była próba dołączenia do wojny, która toczyła się już od dwóch lat. – Zechcesz pojawić się jutro wieczorem w Dziurawym Kotle? Twój wkład, mógłby podnieść morale wielu. Twoja obecność, wiele znaczyłaby dla mnie. Dla mnie osobiście. – Dodał o wiele ciszej, rozmyślając o tym, że gdyby mógłby kiedykolwiek wybrać, to chciałby, żeby jego syn był właśnie jak młody ambitny kanclerz.

Gdyby mógł wybrać, chciałby, żeby jego córka była jak Eden, lecz to podyktowane było nieświadomością starszego czarodzieja skali konfliktu między rodzeństwem. Nieświadomość jednak była definicją szczęścia, a wspólny wróg... cóż, nic lepiej nie jednoczyło ludzi.

Czas mijał, podobnie jak złocisty trunek znikał ze szklanic. Anthony pozwolił sobie zdjąć wystawną szatę z premiery na rzecz wygody rozpiętej przy szyi koszuli zestawionej z wciąż eleganckimi spodniami, przyjąć swobodniejszą pozę, gdy obracał złoty sygnet z wagą na swoim palcu. W otwartości krzesał entuzjazm, mimo niesprzyjających warunków, wobec własnego pomysłu, wobec złożoności planu, wielu, wielu warstw i korzyści, które na obyczajowym froncie mogło dać Jabłko.

W końcu jednak westchnął uciekając myślą ku szklanemu oknu, za którym niespiesznie rodził się brudny, śmierdzący spalenizną świt.

– ...rozważając różne formy medialnych ataków, z oczywistych względów rozważam też małżeństwo. Mimo oklumencji, nie mogę zignorować rosnących umiejętności widzących i choć moje życie prywatne nie należy w ostatnim czasie do urodzajnych, zdecydowanie powinienem zadbać, by zdławić plotki, zanim w ogóle się pojawią. Zwłaszcza po sierpniu. Zwłaszcza... – był nieostrożny, pozwalając sobie na zbyt liczny w swoim mniemaniu spotkania z młodym detektywem. Zbyt otwarte. Zbyt... Ujął nasadę nosa w dwa palce, rozmasowując je delikatnie. – Przed laty, byłem na tyle blisko z jedną kobietą, która wystarczająco mocno przypominała mi moją zmarłą żonę... miałem gwarant intensywnej nici na wyciągnięcie ręki, ale ostatni jestem by kogokolwiek zmuszać. Moja oferta okazała się niewystarczająca. – Być może nie powinien tak opisywać rzeczywistości, być może nie tak powinien radzić sobie z goryczą pozostałą po odrzuconym planie, który w swej istocie wydawał mu się doskonały te siedem lat temu.


Brudny sekret
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2268), Elliott Malfoy (2687)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Anthony Shafiq - 03.11.2025, 14:28
RE: [Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Elliott Malfoy - 10.11.2025, 02:27
RE: [Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Anthony Shafiq - 02.12.2025, 23:41
RE: [Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Elliott Malfoy - 12.12.2025, 01:48
RE: [Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Anthony Shafiq - 15.01.2026, 12:01
RE: [Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Elliott Malfoy - 04.04.2026, 00:18
RE: [Jesień 72, 1.10 Apartament Anthony'ego | Elliott & Anthony] Knelt by a shady wall - przez Anthony Shafiq - 13.04.2026, 14:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa