• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[18.10.1972] Come talk to me

[18.10.1972] Come talk to me
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#19
13.04.2026, 22:58  ✶  

Tak naprawdę to Victoria nie chciała o Cressidzie rozmawiać więcej, niż to konieczne, ale chyba po dzisiejszym dniu temat szalonej eks został wyjaśniony i zamknięty – tak sobie przynajmniej w swojej naiwności Victoria myślała. Reszta rozmowy, jaka im się wywiązała, była już po prostu pokłosiem, być może nawet lepiej przeprowadzić taką teraz, niż na przykład za miesiąc (zakładając, że będą chcieli to kontynuować) i wiedzieć od startu jaka jest sytuacja, bo gdyby coś im nie pasowało już na tym etapie, to po co marnować czas… A Lestrange wiedziała, że tego czasu odrobinę potrzebuje, bo była kobietą ostrożną i niekochliwą, bała się poddać czemuś, czego by żałowała, a to co prawdziwie ją przyciągało, to był intelekt drugiej strony. Dużo skrywała pod fasadą chłodnej i zdystansowanej kobiety.

Uśmiechnęła się do Chrisa na jego deklarację.

– Ciekawe czy poniesie się jakąś plotką i czy to rozgłos na jakim jej zależało – cóż, było tam kilkoro świadków, nie było to takie niemożliwe do wyjścia poza Dom Mody.

To chyba był całkiem właściwy trop, bo po Beltane, gdy doznawała tych wszystkich dziwnych… retrospekcji… sama krótko zastanawiała się, czy to przypadkiem nie jakieś trzecie oko, ale nie kojarzyła w najbliższej rodzinie nikogo obdarzonego tą zdolnością. Z kapłanką kowenu też o tym rozmawiała – choć wtedy bardziej chodziło o to, co widziała podczas samego Beltane, to, czego nie widzieli inni, czyi kolorowego dymu, obrazów w ogniu. Kobiety, której musiała pomóc i Śmierciożerców.

– Nie wydaje mi się. Zastanawiałam się nad tym przez chwilę… po Beltane… ale to chyba nie to – nie żeby znała się na tym jakoś bardzo. Jasne, przyjaźniła się z Widzącymi, ale sama nigdy u siebie nie podejrzewała podobnej zdolności, zresztą nikt nie zauważył, by działo się z nią cokolwiek nie tak do czasu tego nieszczęsnego sabatu. – Tak, rosły, ale nie mam pojęcia, czy to było za czasów mojej babci… – tym bardziej, że czasy jej babci były bardzo trudne do ustalenia przez jej wampirzą przeszłość.

Sauriel może i oferował emocje, ale raczej nie takie, jakich mógł się spodziewać Christopher. To nie był w żadnym razie żaden gorący romans, wręcz przeciwnie – było tam mnóstwo smutku, były wylane łzy, była samotność i tona nierozumienia, bo zamiast rozmawiać, Sauriel wolał milczeć, albo mówił coś, a potem robił coś zupełnie innego. Victoria bardzo się starała, by nie byli sobie wrodzy, mieli w końcu zostać małżeństwem (do czasu), było w tym dużo jej pracy, Rookwood też na pewien sposób się starał, lecz to było skazane na porażkę, bo w większości nie miał w sobie woli, by to ciągnąć. Była kulą u nogi, której nie chciał, tak jak nie chciał jej emocji i nie chciał jej uczuć, z którymi sama nie czuła się komfortowo wiedząc, że są niechciane. Nie było tam czerwieni; był granat, była czerń. Żadna pasja czy namiętność. Z kolei w ogóle nie myślała, że Chris jest nudny. I czuła się choć odrobinę wysłuchana – nie wiedziała, na ile w ogóle go interesowało to, co mówiła, ale przynajmniej pytał, a to była dla niej pewna nowość. Bardziej o sobie myślała, jako o tej nudnej. I w przeciwieństwie do niego się tym przejmowała.

Przysunęła do niego swój kieliszek, by mógł jej dolać tego wina.

– Za nowe rozdziały – powtórzyła ten dość krótki choć całkiem szczery toast. Może i nie było to tabu, co nie zmieniało faktu, że niełatwo się jej o tym mówiło. Upiła zaraz kilka łyków wina.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (4328), Pan Losu (56), Victoria Lestrange (6189)




Wiadomości w tym wątku
[18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 12:28
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 04.04.2026, 17:04
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 19:33
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 04.04.2026, 21:03
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 23:29
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 06.04.2026, 08:36
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 06.04.2026, 12:19
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 07.04.2026, 16:57
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 07.04.2026, 22:45
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 08.04.2026, 21:11
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 09.04.2026, 00:34
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 10.04.2026, 11:36
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 10.04.2026, 23:48
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 11.04.2026, 10:12
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 11.04.2026, 16:27
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 12.04.2026, 09:30
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 12.04.2026, 12:57
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 13.04.2026, 14:13
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 13.04.2026, 22:58
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 14.04.2026, 14:38
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Pan Losu - 14.04.2026, 14:38
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 14.04.2026, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa