• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz

[Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#8
14.04.2026, 23:46  ✶  

Spokojnie odłożyła narzędzia, z których dopiero co korzystała. Igła do osobnego pojemniczka, najpewniej takiego, by wiedziała, że musi ją później zdezynfekować, szwy i małą parę nożyczek do innych przegródek. Po chwili przemyła jakąś szmatką nasączoną delikatnym specyfikiem czyszczącym ręce dziewczyny i dopiero wtedy sięgnęła po puzderko z dość tłustą, zielonkawą i ziołową maścią – tą, której intensywny zapach rozniósł się po pomieszczeniu, i zaczęła bardzo delikatnie wmasowywać ją w teraz zszyte rany i wokół nich.

Nie znała się na mugolskiej medycynie jakoś bardzo, ale miała czasami styczność z mugolskimi uzdrowicielami, znaczy się z lekarzami jak się nazywali, i zdążyła się zorientować, że ci stosowali takie śmieszne szwy, które trzeba było później wyciągnąć. Na szczęście magiczna medycyna stała na zupełnie innym poziomie i nić, którą zszyła rany Mali, za jakiś czas sama zniknie, wchłonie się w skórę i nie trzeba będzie się fatygować do nikogo, by jej to wyciągnięto, co mogłoby być utrudnione gdy będą już w nowym miejscu.

Na moment przerwała, unosząc głowę i spojrzenie na Anthonego, gdy zbliżył się do niech i odezwał. Odwróciła głowę, rzucając króciutkie spojrzenie na siostrę i ojca jej pacjentki, którzy wyglądali na nieco spokojniejszych, niż gdy tutaj przyszli w trójkę – to chyba znaczyło, że wszystko poszło dobrze – ale zaraz spojrzenie jasnobrązowych oczu spotkało się z szarymi Shafiqa.

Złote Jabłko? Budował jakieś drzewo?

McGonagall mrugnęła krótko, po czym uśmiechnęła się, zwracając swoją uwagę na dziewczynę, której musiała jeszcze wmasować maść w drugą rękę. Nie miała pojęcia o czym mówił Anthony, ale czemu miałaby odmawiać staremu przyjacielowi towarzystwa, skoro i tak już nie było jej w Walii?

– Czemu nie? Nie widziałam tam jeszcze wielu miejsc – stwierdziła, uśmiechając się pod nosem, pomiędzy kolejnymi okrężnymi ruchami palców, jakimi wpracowywała maść w poranioną rękę Mali. Widziała, oczywiście, cmentarz. I jakieś wrzosowisko. I pojedyncze miejsca, gdy wraz z Figgami szukała kotów.

W końcu jednak zamknęła swoje mocno pachnące puzderko i uśmiechnęła się do Mali.

– Za kilka dni nić zacznie znikać. Póki nie zniknie całkiem, to zakaz dźwigania, jasne? – to było ważne, by dziewczyna się nie przeforsowała, a rany, mimo zszycia, nie otwarły. Ale na czas samej podróży było to bezpieczne. Wyciągnęła jeszcze jedną fiolkę i podała go dziewczynie. – Eliksir wiggenowy. Wypij gdzieś za trzy godziny, przyspieszy gojenie – zaraz zaczęła chować wszystkie swoje rzeczy – najpierw do skrzyneczki, potem do wsiąkiewki. – Bandaż wypierzcie i będzie się jeszcze nadawał – dodała, by dziewczyna nie musiała się zastanawiać co z tym bandażem, który został ściągnięty na początku.

I gdy wszystko już zwrobiła, wstała i stanęła obok Anthonego.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1232), Guinevere McGonagall (1687), Jonathan Selwyn (329)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Jonathan Selwyn - 26.03.2026, 00:45
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 27.03.2026, 19:43
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Anthony Shafiq - 03.04.2026, 13:03
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 04.04.2026, 15:51
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Anthony Shafiq - 09.04.2026, 20:53
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 11.04.2026, 14:21
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Anthony Shafiq - 13.04.2026, 20:50
RE: [Jesień 17.10.1972] Uzdrowiciel potrzebny od zaraz - przez Guinevere McGonagall - 14.04.2026, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa