• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[03/10/72] Przekleństwo biurokratycznego Molocha

[03/10/72] Przekleństwo biurokratycznego Molocha
dragonborn
Ruthlessness
is mercy upon ourselves.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
właściciel rezerwatu, smokolog, magizoolog
Mający 187cm, o atletycznej budowie ciała i ciemnych włosach. Porusza się ze specyficzną dla niego manierą, która zdaje się przypominać gady; zastygnięty w bezruchu, jakby wyczekiwał potknięcia, obserwując z uwagą otoczenie, tylko po to by nagle zareagować i wprawić ciało w ruch. Posiada parę blizn na ciele, pozostawionych przez spotkania ze zwierzętami. Plecy, lewą stronę obojczyka i ramię pokrywa drobna, szarawa łuska, a jego oczy posiadają pionowe źrenice i trzecią powiekę. Zawsze towarzyszy mu któryś z jego smoczogników.

Leviathan Rowle
#4
10 godzin(y) temu ✶  
Nie krzyczała, ale głos jej zdradzał coś nieco innego. Znając ją, mógł orientować się dlaczego była ż taka wzburzona aktualnym zamknięciem. Pewnie nawet poczułby ukłucie współczucia, może jakąś opiekuńcza potrzebą by czym prędzej ich stąd wypuścili, ale niestety, zanadto gotował się w swoim własnych zniechęceniu. Poczuł więc niewiele. Jej odpowiedź spotkała się z głębokim westchnięciem człowieka, który bardzo nie chciał by zaraz po tym nastąpiła jakaś seria uwag, wygłoszona oczywiście podniesionym głosem. Całe szczęście jednak, dla nich obojga w sumie, Helloise szukała... czegoś. Czegoś prawdziwego chyba w całej tej sytuacji, może bojąc się że wcale prawdziwy nie był. Nie mógł się jej dziwić, bo prawdopodobieństwo że pojawiliby się w Ministerstwie Magii w tym samym momencie i zostali obydwoje odesłani przez ochronę właśnie tutaj... była tak niewielka że nigdy nawet ten scenariusz nie przeszedł mu wcześniej przez głowę. A mimo tego byli właśnie, uwięzieni w ciemności i jak najbardziej prawdziwi.
Był. Był prawdziwy i był Leviathanem. Tym samym Leviathanem, który nawet jeśli wcześniej tego scenariusza nie podejrzewał, to teraz nie wysilał spojrzenia by przejrzeć ciemność. By odszukać w niej jakieś nieprawidłowości lub złamać umysł płatający figle. Mimo wszystko jednak podniósł nieco głowę, jakby ciało reagowało mechanicznie na rozmowę.
- Tak - rozgoryczenie na nowo się nasiliło. - Przyszedłem z dokumentami, ale jak widać oglądanie mnie co jakiś czas, nie wystarczy tym chałturnikom. Nawet sobie pomyślałem, że może to czas wrócić do pracy tutaj. Przynajmniej wejście nie wiązałoby się z wizytacjami w Biurze Bezpieczeństwa. Ale dlaczego ty tu jesteś, Helloise?
Bo powiedzieć, że się jej nie spodziewał, to mało. Nie miała powodu, by uganiać się po Ministerialnych korytarzach i zajmować czas urzędników. Oni byli jej wrogami. W sumie jego też, ale zawsze uważał, że Hela posiadała o wiele więcej antypatii do tych ludzi, właśnie dlatego że funkcjonowali w urzędzie, który robił całe i okrąglutkie nic, jeśli chodziło o jej ukochaną Knieję. Porzucił ją, zapomniał, a teraz jeszcze dodatkowo więził, jakby była zwierzątkiem które niepotrzebnie porzuciło swoją zieleń i próbowało zainteresować się cywilizacją.


We said we're going to conquer new frontiers
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Helloise Rowle (928), Leviathan Rowle (806)




Wiadomości w tym wątku
[03/10/72] Przekleństwo biurokratycznego Molocha - przez Helloise Rowle - 14.02.2026, 22:15
RE: [03/10/72] Przekleństwo biurokratycznego Molocha - przez Leviathan Rowle - 21.03.2026, 08:36
RE: [03/10/72] Przekleństwo biurokratycznego Molocha - przez Helloise Rowle - 22.03.2026, 00:01
RE: [03/10/72] Przekleństwo biurokratycznego Molocha - przez Leviathan Rowle - 10 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa