23.04.2026, 08:25 ✶
Kiedy Jessie otworzył oczy, oprócz dziwacznego uczucia w głowie, towarzyszył mu też... spokój. Kadzidło, którego zapach roztaczał się w gabinecie było rozpalone właśnie po to, aby zapobiec ewentualnemu szokowi po wybudzeniu się ze snu.
Primrose uśmiechnęła się.
– Dzień dobry po raz drugi – powiedziała spokojnym tonem głosu, odsuwając się od miejsca, w którym leżał Jessie, żeby zrobić mu miejsce na swobodne podniesienie się i ułożenie w głowie myśli, wśród których brakowało tej jednej, wcześniej wywołującej w chłopaku głęboki lęk. – Wygląda na to, że udało się już za pierwszym razem. W takim razie doznania, których pan doświadczył, powinny zniknąć. Proszę tylko uważać przy wstawaniu, niektórym od tego zapachu kręci się w głowie.
Następnie wyjaśniła mu dalsze postępowanie. Niektórzy po hipnozie doznawali uczucia derealizacji, ale nie był znany przypadek, aby ktoś uświadczył tego po usunięciu wspomnień ze Spalonej Nocy. Wręcz przeciwnie – usunięcie wspomnień pomagało na większość dolegliwości, z jakimi spotykały się ofiary i świadkowie ataków. Po wymianie kilku pytań utwierdzających uzdrowicielkę w przekonaniu, że wykonała swoją pracę dobrze, Kelly mógł opuścić jej gabinet i udać się w swoją stronę.
Zrobił to bez bagażu emocjonalnego, za to z karteczką zawierającą receptę, a może raczej wskazówkę, że gdyby go to drapało, gdyby się jeszcze źle czuł, mógł zamówić w aptece Lupinów syropek do herbaty, który ukoi jego myśli. Jeżeli po tygodniu zażywania sytuacja się nie zmieni, konieczna będzie kolejna wizyta. Tak się jednak nie stało – bo terapia została wykonana poprawnie. Ze względu na mus przyjęcia kolejnego pacjenta, nie mogła mu w tym towarzyszyć, ale zachęciła go do odpoczęcia chwilę w ogrodach Lecznicy. Nie w samej Dolinie – bo ta słusznie kojarzyła się teraz z potwornymi widmami, lecz w ogrodach otoczonych murem łatwo było o nich zapomnieć.
Primrose uśmiechnęła się.
– Dzień dobry po raz drugi – powiedziała spokojnym tonem głosu, odsuwając się od miejsca, w którym leżał Jessie, żeby zrobić mu miejsce na swobodne podniesienie się i ułożenie w głowie myśli, wśród których brakowało tej jednej, wcześniej wywołującej w chłopaku głęboki lęk. – Wygląda na to, że udało się już za pierwszym razem. W takim razie doznania, których pan doświadczył, powinny zniknąć. Proszę tylko uważać przy wstawaniu, niektórym od tego zapachu kręci się w głowie.
Następnie wyjaśniła mu dalsze postępowanie. Niektórzy po hipnozie doznawali uczucia derealizacji, ale nie był znany przypadek, aby ktoś uświadczył tego po usunięciu wspomnień ze Spalonej Nocy. Wręcz przeciwnie – usunięcie wspomnień pomagało na większość dolegliwości, z jakimi spotykały się ofiary i świadkowie ataków. Po wymianie kilku pytań utwierdzających uzdrowicielkę w przekonaniu, że wykonała swoją pracę dobrze, Kelly mógł opuścić jej gabinet i udać się w swoją stronę.
Zrobił to bez bagażu emocjonalnego, za to z karteczką zawierającą receptę, a może raczej wskazówkę, że gdyby go to drapało, gdyby się jeszcze źle czuł, mógł zamówić w aptece Lupinów syropek do herbaty, który ukoi jego myśli. Jeżeli po tygodniu zażywania sytuacja się nie zmieni, konieczna będzie kolejna wizyta. Tak się jednak nie stało – bo terapia została wykonana poprawnie. Ze względu na mus przyjęcia kolejnego pacjenta, nie mogła mu w tym towarzyszyć, ale zachęciła go do odpoczęcia chwilę w ogrodach Lecznicy. Nie w samej Dolinie – bo ta słusznie kojarzyła się teraz z potwornymi widmami, lecz w ogrodach otoczonych murem łatwo było o nich zapomnieć.
Koniec sesji