• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella

[31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#5
14.03.2023, 19:04  ✶  

Stanley nie byłby sobą gdyby nie popełniłby żadnego faux pas przy Stelli. Zawsze miał jakiś błyskotliwy pomysł, którego realizacja tylko zwiększała jego noty u panny Avery. Tym razem padło na te przeklęte orzeszki. Gdyby się nie przyglądała temu w jakim kierunku zmierza i co bierze, to najpewniej leżałaby już tutaj martwa. I zamiast meczu byłaby wizyta biura koronera.

- Tak Ci brakuje emocji? - zapytał zdziwiony słysząc pytanie swojej towarzyszki - Nie sądziłem, że taką fanką będziesz - dodał - Ciągle mnie czymś zaskakujesz - przyznał. Stella zawsze miała jakiegoś asa w rękawie, aby go zszokować. Zazwyczaj nie potrzeba było za dużo. W większości przypadków wystarczyło, aby pojawiła się ładnie ubrana, a Borginowi szczęka opadała do kolan. A jej idealne odgrywanie zainteresowania tym sportem, tylko zdobywało jej kolejne punkty w rankingu Stanleya.

- Według mojego zegarka… - spojrzał na rękę, odsuwając kawałek koszuli - To mamy jakieś 15 minut do rozpoczęcia - pokiwał głową, a następnie wskazał jej jedną z wieżyczek - Tam zmierzamy. Na samą górę - powiedział.

Miejsce do którego mieli się udać, było jednym z najlepszych jakie dało się tylko załatwić. Baszta przyozdobiona w granatowe barwy mówiła tylko jedno - tutaj siedzą kibice gospodarzy. Taki też był zamiar tej dwójki. Jako wierni wspierający Zjednoczonych z Puddlemere, nie mieli innej opcji jak zasiąść na tej trybunie.

- Trochę ludzi jest - skomentował patrząc na kolejkę, która stała przed nimi. Najgorsze w tym wszystko było to, że oni wszyscy czekali na wejście na tą samą wieżę co Stanley i Stella - Chwilę sobie poczekamy - zaśmiał się nerwowo. Może nie powinni iść po te przekąski, tylko od razu udać się na swoje miejsca? Co jeśli mecz rozpocznie się zanim zdążą wejść na samą górę?

Borgin złapał bok Avery i przesunął ją w kolejce przed siebie. Zrobił to oczywiście ze względów bezpieczeństwa. Jeszcze ktoś by próbował się do niej przystawiać. A tak, kiedy stała przed nim, miał pełną kontrolę nad sytuacją i innymi samcami w okolicy.

- Proszę. Twój bilet - wręczył dziewczynie jeden z dwóch talonów, które wyciągnął przed sekundą z wnętrza płaszcza - Nie boisz się wysokości, prawda? - upewnił się. Nawet jeśli by się bała, to nie było już odwrotu. Za nimi pojawiało się coraz więcej fanów, którzy tak samo jak oni, starali się dostać na trybunę.

- To będzie naprawdę ciekawe spotkanie - powrócił do tematu wydarzenia, które miało się za niedługo rozpocząć - Zjednoczeni prowadzą tylko 10 punktami nad Harpiami - zarzucił prawą rękę na jej ramię. Wyglądało to jakby chciał się o nią oprzeć albo przytulić? - 655 do 645 punktów, to nie aż taka wielka różnica - zaczął rozmyślać - Nawet jak nie uda nam się wygrać, chociaż bardzo na to liczę… To jestem pewien, że obejrzymy kawałek dobrego quidditcha - dodał z uśmiechem na ustach. Wszystko wskazywało na to, że tak właśnie miało się stać. Dwie najlepsze drużyny w lidze. Tóż to prawdziwa gratka dla fanów tego sportu.

- Oby tylko nie złapali złotego znicza po 10 minutach - podniósł palec do góry - Bo wtedy się zdenerwuję - ostrzegł. Nie po to stanął na głowie i załatwił te bilety, aby całe wydarzenie miało się zakończyć szybciej niż ich podróż na miejsce. Jakby tak się stało, to Stanley by chyba wyszedł z siebie i stanął obok. Chociaż to potrafił robić bez tego typu zdarzeń.

- 150 punktów za złapanie złotego znicza też nie daje wygranej z drugiej strony - zastanawiał się głośno kiedy zmierzali małymi krokami w stronę wejścia - Bo przecież ścigający mogą natłuc kaflami więcej… Nawet i ze 160… 170… Kto wie… - uniósł na chwilę kącik ust w grymasie. O tyle o ile nie wątpił w umiejętności Notta i to, że złapie swój cel. Tak obawiał się, że Harpie mogą postawić na odmienną taktykę. Zamiast skupiać się na poszukiwaniu znicza, mogą przystąpić do ataku frontalnego i wykończyć Zjednoczonych zwykłymi kaflami.

- Ooo… Słyszysz? - podniósł palec do góry w kierunku trybuny - Nasi śpiewają - poinformował Stellę, słysząc jakieś krzyki dochodzące z góry. Przypominało to raczej niezorganizowane darcie mordy. I w dodatku obok śpiewu to nigdy nie stało.

- Proszę - podał bilet sprawdzającemu aby chwilę później znaleźć się we wnętrzu wieży - Idź przodem. Jak będziesz się miała przewrócić to cię najwyżej złapie - zaproponował - Albo chociaż spróbuję… - uśmiechnął się do niej - Chyba, że mam nawet nie próbować? - zaczął się lekko przekomarzać. Nawet jeżeli by mu powiedziała aby tego nie robił. Stanley i tak by zapewne skoczył za nią w ogień. Ot taki miała na niego wpływ. Sam nie do końca rozumiał jak to działa ale wolał się nie pytać. W końcu uda mu się samemu to ogarnąć. A jeżeli nie, to będzie żył tak w błogiej nieświadomości i pewnego rodzaju kajdanami na swojej duszy.

Słysząc, że na boisku robi się coraz głośniej oraz to, że spiker zaczął witać zebranych gości, ruszył za panną Avery na górę.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (3882), Stella Avery (3193)




Wiadomości w tym wątku
[31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 13.03.2023, 18:47
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 13.03.2023, 22:40
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 13.03.2023, 23:46
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 14.03.2023, 00:32
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 14.03.2023, 19:04
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 14.03.2023, 20:25
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 14.03.2023, 22:18
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 14.03.2023, 23:32
RE: [31 sierpnia 1969] Zjednoczeni do boju! || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 15.03.2023, 00:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa