28.04.2026, 17:53 ✶
Gdy dotarło do niej, że raczej nic im na razie nie grozi, Hestia wzięła głęboki oddech i spojrzała na wszystkich tutaj zgromadzonych.
– No dobrze – zaczęła nieco mocniej ściskając wyczarowany przez siebie wyglądający jak szkło lekko drżący kij bejsbolowy. – Ogólnie to ja i Ceolsige poszłyśmy sprawdzić co się stało z Donną Anną, gwiazdą rewii. Dowiedziałam się, że kłóciła się z dyrektorem, a od kilku dni jest niedysponowana. No i ogólnie poszłyśmy do jej chatki i hm... Chyba trafiłyśmy na włoską mafię. Na pewno byli wkurzeni i chcieli zrobić jej krzywdę. Udało nam się uciec i przy okazji znaleźć w jej rzeczach pamiętnik i spójrzcie. – Wręczyła Hannibalowi drżący z kij, który w dotyku przypominał drewno, z prośbą o potrzymanie, a sama otworzyła zabrany pamiętnik na odpowiedniej stronie. Widać było na niej atramentowy rysunek. Nakreślone dość niedbale ruiny, w których się właśnie znajdowali z zaznaczonym kilka w tym samym miejscu punktem. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, że punkt był ważny to został on zaznaczony wyraźnym X. – Widzicie te słowa? – Wskazała na łaciński napis Ex silentio docti loquuntur, et via aperitur. – Wydaje mi się, że to oznacza cisza uczeni droga otwiera się. Ogólnie to Hannibal i Peregrinus, wy stoicie na tym punkcie. Hm... Co jeszcze? – Zerknęła na Ceolsige, gotowa aby druga czarownica mogła w każdej chwili dodać coś od siebie. – A tak, Donna Anna miała romans z dyrektorem, ale tak ogólnie to była zakochana w mężczyźnie o imieniu Leonardo, który podobno kogoś kiedyś zabił. Ogólnie jej koleżanka z pracy pomogła nam przetłumaczyć resztę i wspomniała coś, że było tam trochę chaotycznych myśli o przeznaczeniu i połączeniu ich dusz? A i znaleźli jakiś naszyjnik, ale szukali czyjegoś serca aby odwrócić los Leonarda i jak to szło? Pisałs że miłość silniejsza jest od śmierci, bez względu na cenę, i że dla niego jest gotowa poświęcić ogon.
– No dobrze – zaczęła nieco mocniej ściskając wyczarowany przez siebie wyglądający jak szkło lekko drżący kij bejsbolowy. – Ogólnie to ja i Ceolsige poszłyśmy sprawdzić co się stało z Donną Anną, gwiazdą rewii. Dowiedziałam się, że kłóciła się z dyrektorem, a od kilku dni jest niedysponowana. No i ogólnie poszłyśmy do jej chatki i hm... Chyba trafiłyśmy na włoską mafię. Na pewno byli wkurzeni i chcieli zrobić jej krzywdę. Udało nam się uciec i przy okazji znaleźć w jej rzeczach pamiętnik i spójrzcie. – Wręczyła Hannibalowi drżący z kij, który w dotyku przypominał drewno, z prośbą o potrzymanie, a sama otworzyła zabrany pamiętnik na odpowiedniej stronie. Widać było na niej atramentowy rysunek. Nakreślone dość niedbale ruiny, w których się właśnie znajdowali z zaznaczonym kilka w tym samym miejscu punktem. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, że punkt był ważny to został on zaznaczony wyraźnym X. – Widzicie te słowa? – Wskazała na łaciński napis Ex silentio docti loquuntur, et via aperitur. – Wydaje mi się, że to oznacza cisza uczeni droga otwiera się. Ogólnie to Hannibal i Peregrinus, wy stoicie na tym punkcie. Hm... Co jeszcze? – Zerknęła na Ceolsige, gotowa aby druga czarownica mogła w każdej chwili dodać coś od siebie. – A tak, Donna Anna miała romans z dyrektorem, ale tak ogólnie to była zakochana w mężczyźnie o imieniu Leonardo, który podobno kogoś kiedyś zabił. Ogólnie jej koleżanka z pracy pomogła nam przetłumaczyć resztę i wspomniała coś, że było tam trochę chaotycznych myśli o przeznaczeniu i połączeniu ich dusz? A i znaleźli jakiś naszyjnik, ale szukali czyjegoś serca aby odwrócić los Leonarda i jak to szło? Pisałs że miłość silniejsza jest od śmierci, bez względu na cenę, i że dla niego jest gotowa poświęcić ogon.