09.05.2026, 12:08 ✶
Odkąd selkie opuściła surowe rodzinne strony, nauczyła się, że świat nie podawał niczego na srebrnej tacy, a człowiek jeśli nie chciał zginąć z głodu, musiał nauczyć się radzić sobie sam.
— Spokój, niunia — odpowiedziała, sięgając po butelkę stojącą w lodówce pod ladą. Szkło stuknęło o blat tuż obok jego dłoni. Brynja prychnęła cicho pod nosem, kiedy usłyszała słowa o zaległej zapłacie. Czy ona naprawdę wyglądała na kogoś, kto prowadził księgi rachunkowe tej rozpadającej się budki z rybą? — Nie będę mieć problemów przez jedną colę. Szef unika skarbówki.
Odwróciła się z powrotem do jedzenia, ale już bez wcześniejszego burczenia pod nosem. Zawinęła dorsza i frytki w papier. Dorzuciła też więcej keczupu niż przewidywała porcja. Był to naprawdę tłusty posiłek.
W momencie, kiedy podsunęła talerz w jego stronę, jej spojrzenie przypadkiem spoczęło na pozostawionym na ladzie liście. Karmazynowe litery biły po oczach nawet z daleka.
Ach. To by tłumaczyło spojrzenie zbitego psa.
Brynja przeciągnęła się lekko i ziewnęła znużona późną godziną. Jeszcze jedna godzina dzieliła ją od zamknięcia budki oraz ciszy nocnego wybrzeża. Oparła dłonie o blat, a potem wsparła podbródek na wnętrzu dłoni. Zmrużyła morskie oczęta, zaczęła przyglądać się chłopakowi.
— Cztery Trollowe? Dalibóg, to jeszcze nie koniec świata.
— Spokój, niunia — odpowiedziała, sięgając po butelkę stojącą w lodówce pod ladą. Szkło stuknęło o blat tuż obok jego dłoni. Brynja prychnęła cicho pod nosem, kiedy usłyszała słowa o zaległej zapłacie. Czy ona naprawdę wyglądała na kogoś, kto prowadził księgi rachunkowe tej rozpadającej się budki z rybą? — Nie będę mieć problemów przez jedną colę. Szef unika skarbówki.
Odwróciła się z powrotem do jedzenia, ale już bez wcześniejszego burczenia pod nosem. Zawinęła dorsza i frytki w papier. Dorzuciła też więcej keczupu niż przewidywała porcja. Był to naprawdę tłusty posiłek.
W momencie, kiedy podsunęła talerz w jego stronę, jej spojrzenie przypadkiem spoczęło na pozostawionym na ladzie liście. Karmazynowe litery biły po oczach nawet z daleka.
Ach. To by tłumaczyło spojrzenie zbitego psa.
Brynja przeciągnęła się lekko i ziewnęła znużona późną godziną. Jeszcze jedna godzina dzieliła ją od zamknięcia budki oraz ciszy nocnego wybrzeża. Oparła dłonie o blat, a potem wsparła podbródek na wnętrzu dłoni. Zmrużyła morskie oczęta, zaczęła przyglądać się chłopakowi.
— Cztery Trollowe? Dalibóg, to jeszcze nie koniec świata.
Destiny can't be earned or returned
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot