Przystanęła na jego ładnie ujęte oskarżenie. Rzeczywiście brakowało jej poczucia humoru i wyczucia sytuacji, ale nie zamierzała kłamać. Zresztą, do tego też nie miała talentu, kłamstwo wyraźnie się odbijało na jej twarzy za każdym razem, gdy padało z jej ust. Tak samo, jak łgarstwo nie było jej mocną stroną, tak i nie była nim komedia, wielokrotnie musiała prosić swoich znajomych o tłumaczenie, co ich tak rozbawiło.
— Choruję przez mięso — wyjaśniła. Ładne określenie na to, że gdy była zmuszona je zjeść, szybko udawała się do ustępu i wymiotowała całą zawartość żołądka, o ile w ogóle udało jej się przepchnąć kawałek mięśnia przez gardło i nie dostać natychmiast torsji. — Nie przeszkadza mi to. W moim domu jada się mieso, umiem je przyrządzić, jeżeli mam czytelny przepis. W czasie mojej edukacji rozważałam również pracę w hodowli zwierząt magicznych, jako ich medyk.
Zdawała sobie sprawę z tego, jak wyglądają takie miejsca, że czasami trzeba wyjmować młode z rozciętego brzucha martwej matki lub dokonać zakończenia życia ze względu na wady, złe zachowanie czy chorobę. Skąd jednak miał wiedzieć, że gdy tylko miała czas, jej skalpel ciął i łączyła tkanki, które do siebie nie należały, aby stworzyć nowe gatunki. Krew zwierząt i ludzi nie budziła w niej obrzydzenia. Dziwiły ją również częste oskarżenia mężczyzn, że panienki boją się widoku krwi, jakby to oni miesięcznie krwawili, a nie one.
Musiała się zastanowić chwilę nad zadanym pytaniem. Widocznie ułożenie odpowiedzi sprawiło jej trudność w kontekście odpowiedniego ułożenia słów.
— Pochodzę z konserwatywnego domu, panie Rowle. Nie wyznaję współczesnych wartości porzucania wiary na rzecz idoli z mugolskich śmieci. Nie jestem dostatecznie dobrze zaznajomiona z pana zwyczajami, by powiedzieć, że sytuacja jest dla mnie jasna, ale... — cień zakłopotania pojawił się na jej twarzy, ukrywający wcześniejszą odrazę, gdy wspomniała o mugolskich zanieczyszczeniach. Żadna z jej koleżanek nie urodziła jeszcze dziecka, podczas gdy ich rodzice już na typ etapie mieli już przynajmniej jedno, mugolskie ubrania szerzyły się dookoła. — W moim planie na życie znajduje się zamążpójście za mężczyznę, którego poglądy będą pokrywać się z moimi. A dystans nie jest mi przeszkodą, gdy magia może ponieść w chwilę w inne miejsce.
@Seisyll Rowle