Dora nie miała najmniejszych problemów z zapewnianiem innych, że są super. Że bardzo ich kocha, lubi, że są najmądrzejsi i najpotrzebniejsi. Woody więc bardzo dobrze trafiał ze swoimi potrzebami usłyszenia, że nie jest bezużytecznym dziadem. Z resztą, nie były to jakieś niesamowite kłamstwa, bo Crawley faktycznie twierdziła, że Clemens jest bardzo utalentowanym i porządnym człowiekiem (pomijając wszystkie jego błędy życiowe). Los i tak wystarczająco go już pokarał za wszystkie przewiny, zabierając mu wszystkie włosy na głowie i nawet pewien epizod przez który przechodziła Dora - a który polegał na wciśnięciu Woodiemu maści na porost włosów, bo Tarp wydawał się bardzo smutny z powodu nie posiadania bujnej grzywy - nic nie pomógł.
Teleportacja nie wyszła, na co dziewczyna pokręciła nieco nosem, bo to nie znaczyło nic dobrego. Nie znaczyło to też jeszcze nic złego, ale było dokładnie tak jak mówił wujek - zostało im pójście do przodu. Stanie w miejscu nie miało większego sensu, było trochę straszne, no bo te szepty, a może gdzieś przed nimi znajdzie się jeszcze rozwiązanie całej tej zagwozdki. Słuchała go podczas tego spaceru uważnie, bo lubiła jak jej ludzie opowiadali rzeczy, a no i przez te słowa dookoła było nieco mniej straszno, nawet jeśli opowiadał jej o niedziałającej teleportacji, poltergeistach i iluzjach.
- Dobrze, że ostatecznie nic się nie stało. Ale to mi przypomniało, że były takie mgliste mokradła, gdzie ludzi teleportowało niechcący chyba i oni nie mogli już stamtąd wyjść. I było strasznie i okropnie. I Brenna opowiadała, no bo ją tam teleportowało któregoś razu i się chyba okazało, że tam była jakaś straszna czaszka, artefakt w sensie, no i on był czarnomagiczny, bo jakiś nekromanta sobie tam zbierał energię tych ludzi co to się tam zgubili. Ale wszystko skończyło się dobrze! No bo znaleźli tę czaszkę, zniszczyli ją, czy tam zabrali do Ministerstwa, no i wszystko na tych mokradłach wróciło do normy - bo skoro już przy opowiadaniach byli, to nie mogła pozostać dłużna.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.