• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana

[zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana
Lady of the Moon
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#1
11.05.2026, 22:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.05.2026, 21:54 przez Lana Dolohov.)  
Lana zdawała sobie sprawę z tego, że miała w życiu wiele szczęścia. Urodziła się w bogatej czystokrwistej rodzinie, na tyle prominentnej by wyrobić sobie renomę, lecz jednocześnie na tyle neutralnej, by nie angażować się w żadne konflikty. Miała również matkę, która łaskawie pozwoliła córce podróżować po świecie w celu rozwijania jej pasji do historii magii i tylko trochę naciskała na zamążpójście. Oczywiście, ten styl życia wiązał się z pewnymi ograniczeniami, niemniej większość czarodziejów zapewne bez namysłu zamieniłaby się z nią miejscami. Bo jaką restrykcję stanowił obowiązek uczestnictwa w ekskluzywnych wydarzeniach socjety?

Dla Dolohovówny jednak był to duży problem. Od zawsze preferowała spędzać czas samotnie nad książkami i choć z czasem otwarła się na nowe znajomości, duże eventy nadal przyprawiały ją o ból głowy. W efekcie, pomimo perfekcyjnej znajomości etykiety, zdarzało jej się na takich spędach zachowywać niezręcznie, zazwyczaj stojąc samotnie pod ścianą. Obecność na wydarzeniach towarzyskich lokalnych czystokrwistych elit była jednak warunkiem, jaki matka postawiła w zamian za fundowanie podróży córki. Lana musiała więc się dostosować, ponieważ w przeciwnym razie groziłby jej powrót do Londynu i życie pod stałym nadzorem rodzicielki.

Zaproszenie na zimowy bal w Heidelbergu przyszło, kiedy była akurat w trakcie zwiedzania innego niemieckiego miasta. Nie miała pojęcia, jak matce udało się je zdobyć, ale najprawdopodobniej wykorzystała do tego swoje obszerne kontakty. O ile wizja balu trochę stresowała Dolohovównę, sam Heidelberg wydawał się naprawdę ciekawym miejscem, godnym uwagi historyczki. Liczyła, że przybędzie parę godzin przed balem by móc spokojnie zwiedzić miasto, lecz w wyniku pewnym komplikacji dotarła na miejsce niedługo przed rozpoczęciem imprezy. Udało jej się tylko mniej więcej doprowadzić do porządku oraz założyć strój zamówiony przez matkę.

Sam bal nie różnił się bardzo od wydarzeń organizowanych przez czarodziejów z Londynu. Kiedy Lana została przedstawiona, podeszło do niej parę osób znających angielski. Od tej chwili przyjęła swoją tradycyjną strategię, prowadzenia rozmów według wyuczonego scenariusza (chyba, że ktoś poruszał temat związany z historią, bo wtedy ożywała). Nie czuła się nawet aż tak źle, do momentu gdy podszedł do niej jakiś ewidentnie pijany Niemiec (pijany już o tej porze? czyżby serwowane drinki były aż tak mocne?). Ów jegomość próbował zagaić rozmowę, nie zważając na chęci czarownicy ani na jej przestrzeń osobistą. Niestety, zdawał się nie rozumieć słowa "nie" w żadnym języku, co napawało ją strachem.

Dolohovówna rozejrzała się po sali nerwowo. Reszta gości była zbyt zajęta swoimi sprawami, by zwrócić na nią uwagę. Nie chciała robić awantury, ponieważ wtedy mogłyby powstać niepochlebne plotki również na jej temat. Już szykowała się do zastosowania subtelnej sztuczki magicznej, która miałaby odstraszyć namolnego Niemca, gdy nagle go zobaczyła. Lukas Nott we własnej osobie! Kojarzyła go z Hogwartu, ponieważ również należał do Slytherinu, ale nigdy nie byli ze sobą blisko, gdyż interesowali się zupełnie innymi rzeczami. W pierwszej chwili nie skojarzyła nawet co mógł on tutaj robić, lecz potem przypomniała sobie plotkę o tym, że zaczął grać w jakiejś niemieckiej drużynie quidditcha. Teraz nie miało jednak znaczenia jak się tu znalazł.
– Lukas! – zawołała, by zwrócić uwagę czarodzieja. Namolny Niemiec najwyraźniej się tego nie spodziewał, ponieważ odwrócił się zaskoczony w stronę Notta. Lana wykorzystała tę szansę by się wyślizgnąć i pobiec w stronę kolegi. – T-tak dawno cię nie widziałam. M-może pójdziemy gdzieś porozmawiać? – nie miała pojęcia, czy brzmi przekonująco w roli starej znajomej, ale musiała spróbować. W jej oczach widać było prośbę o pomoc.


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lana Dolohov (1816), Lukas Nott (1893)




Wiadomości w tym wątku
[zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 11.05.2026, 22:22
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lukas Nott - 11.05.2026, 23:30
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 17.05.2026, 23:09
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lukas Nott - 19.05.2026, 00:08
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 29.05.2026, 23:23
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lukas Nott - 01.06.2026, 19:01
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 26.07.2026, 23:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa