• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie...

[sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie...
termagant
A knife?
Are you flirting with me?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoka, bo mierząca sobie 177 centymetrów, o atletycznej, smukłej sylwetce. Ciemna karnacja, orzechowe oczy i ciemnobrązowe włosy i miedzianym połyskiem, w stanie naturalnym skręcające się w burzę loków. Na co dzień często się garbi, chcąc odjąć sobie parę centymetrów.

The Tempest
#10
15.03.2023, 06:28  ✶  
Faktycznie, Layla zdecydowanie przeceniała umiejętności Castiela, jeśli chodziło stawianie się rodzicom. W pewien sposób jednak uważała, że skoro posiadał prawdziwą, porządną rodzinę, to posiadał w tym względzie o wiele większe przywileje niż ona. Flint poruszał się w ramach nie do końca przez nią pojmowalnych, głównie dlatego, że ona sama nigdy nie mogła z pewnością siebie podać z imienia i nazwiska rodziców. Było to jej największą hańbą i bolączką życia. Bo przecież o czym to świadczyło, jak o zwyczajniej nieprzydatności. W jej głowie często pojawiała się myśl, że w pewien sposób musiała być wybrakowana, skoro jej biologiczna matka porzuciła ją i nikt praktycznie nie mógł odpowiedzieć jej na pytanie, dlaczego tak właściwie się stało. Miała opiekunów, do których z dziecięcą naiwnością i miłością zwracała się jako ciotki i wujkowie, i w podobnej sytuacji było pełno innych dzieciaków ganiających między namiotami, a które należały do cyrkowej trupy. Z tym większą zazdrością patrzyła na te, które per mamo i tato mogły się zwracać do niektórych członków przedstawienia. Z tym większą zawiścią patrzyła czasem na Castiela, kiedy słyszała jak opowiadał o swoich rodzicach. I z tym większym niezrozumieniem przyjmowała jego własne zakłopotanie, kiedy zakładała coś na ich temat. Coś, co nie było prawdą. Layla bowiem uważała, że skoro Flint był synem swojej matki i ojca, to pewne zachowania mogły zwyczajnie uchodzić mu na sucho. Że tam, gdzie teoretycznie powinien znajdować surowość, czekało go ciepło ich uczucia. Miała w pewien sposób ukształtowany światopogląd w tym temacie, głównie za co odpowiadały książki i historie snute wieczorami. Nie do końca więc czasem rozumiała, że rodzice, szczególnie ci z poważnych i szacowanych rodzin, swoje pociechy obarczały przede wszystkim poczuciem obowiązku, a nie miłością.
Bójka duchów to było ewidentnie coś. Coś, na co odpowiedziała wielkimi oczami i nerwowym wciągnięciem powietrza, kiedy tylko jej wyobraźnia zadziałała w rytm słów blondyna. Nie dość, że Jęcząca Marta była rozżalona, z resztą słusznie, to jeszcze inne duchy się z niej naśmiewały. Gdyby ona podzieliła jej nieszczęśliwy los, to była absolutnie przekonana, że reagowałaby tak samo - złością i chęcią rozszarpania Irytka na strzępy.
- Masz rację, nie rozumiem - odpowiedziała mu z butą, marszcząc przy tym z niezadowoleniem brwi. - Bo przecież są ci jak im... egzyrnocyści. Podobno ich praca to przeganianie duchów. Po co komu taka praca, skoro nie działa? - zapytała go podejrzliwie. Czy Hogwart działał na jakichś specjalnych warunkach i osoby zajmujące się przepędzaniem duchów nie miały tam wstępu? A może zarząd zamku stwierdził, ze będzie kolekcjonował wszelkie zrozpaczone dusze i teraz dziwili się, że działy się tam takie rzeczy?
- Ale przecież ona cierpi! - wzniosła ręce do nieba, nie mogąc zwyczajnie objąć rozumiem bezsensowności tego wszystkiego. Jak sobie niby ci wszyscy dorośli to wszystko wyobrażali? Jak mogli mieć taki bałagan w miejscu, które nazywali szkołą? Im bardziej to sobie wszystko mogła przemyśleć, tym bardziej była zadowolona z faktu, że jej nauka wyglądała tak bardzo inaczej. Nawet jeśli czasem była mordercza na swój sposób i niezwykle bolesna.
- A wiesz jak mnie? Nic nie rozumiem, to wszystko nie ma sensu, a ty jeszcze musisz tam jechać - znowu złapała go za ramiona, potrząsając nim wręcz z rozpaczą. Była nie tylko zdenerwowana swoją niemożnością objęcia tego wszystkiego rozumem, ale też zwyczajnie martwiła się o przyjaciela. No bo co ona zrobi, jeśli Castiel będzie następny...? Pociągnęła nosem.
- Jeśli chcesz, to cię nauczę! Ostatnio wujek Pete pokazał mi parę rzeczy - powiedziała, energicznie unosząc pięść i dobitnie sugerując tym w jakim zakresie mogła udzielić Flintowi korepetycji. Może nie była to droga czarodziejów, ale pięść z bliska była czasem o wiele bardziej efektywna od różdżki.
Westchnęła smutno, kiedy faktycznie do jej uszu doszedł głos nawołujący Castiela po imieniu. Podniosła się razem z nim z ziemi, niemrawo otrzepując mu jeden rękaw.
- Pisz do mnie, jeśli tylko coś się będzie działo - poinstruowała go. W przeciwieństwie do niego, zdawała się nie wyczuwać tej odrobiny niezręczności, która wynikała z tego, że nie był pewien jak właściwie powinni się pożegnać. Zignorowała jego dłoń i zwyczajnie rzuciła mu się na szyję, przytulając mocno. - Tylko nie umieraj, Cas! - poinstruowała go nieco drżącym głosem, bo kiedy tylko znowu pomyślała o tej ewentualności, nerwy znowu zaczęły jej puszczać. Może i nie widywali się często, ani też nie znali się długo, ale przynajmniej ona zdążyła go polubić i obdarzyć swoistym dziecięcym zaufaniem i przyjaźnią. Nie chciała, żeby zniknął z jej życia, a tym bardziej nie chciała, żeby podzielił tak tragiczny los jak czająca się w Hogwardzkiej łazience Marta. Puściła go wreszcie, dopiero teraz niezręcznie przestępując z nogi na nogę i energicznie odmachując mu. - Na pewno dam ci znać! - zapewniła go jeszcze. Co prawda nie życzyła sobie spotykać żadnych duchów, szczególnie po jego okropnych opowieściach, ale nie zamierzała też odpuścić okazji by napisać do niego parę słów, kiedy nadarzy się ku temu okazja.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (2017), The Tempest (2114)




Wiadomości w tym wątku
[sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez Castiel Flint - 15.11.2022, 19:37
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez The Tempest - 15.11.2022, 22:03
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez Castiel Flint - 15.11.2022, 22:26
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez The Tempest - 18.11.2022, 01:04
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 12:18
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez The Tempest - 22.11.2022, 19:39
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez Castiel Flint - 29.11.2022, 19:15
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez The Tempest - 06.12.2022, 20:45
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez Castiel Flint - 20.01.2023, 19:47
RE: [sierpień 1957] Castiel & Layla | Opowiem ci straszne historie... - przez The Tempest - 15.03.2023, 06:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa