Nie potrzebowała komplementów, bo doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że wygląda idealnie, mimo wszystko doceniła to, iż Darcy zwrócił uwagę na jej strój. Dobrze było mieć w tej zbrodni tak doskonałego kompana, współpraca przyszła im wyjątkowo łatwo, co wcale nie było, aż takie typowe dla artystów, większość z nich bowiem wolała działać na własną rękę. W tym przypadku jednak mieli wspólny cel, dobrze więc, że odpowiednio do tego podeszli, że postanowili się zaangażować, nawet jeśli był to konkurs dla podchmielonych małżeństw, którym oni zdecydowanie nie byli.
Publika im się przyglądała. Rita przez chwilę nie była zadowolona z dźwięków, które wydobyły się z jej gardła, głos jej drżał, przez co występ mógł zostać uznany za mniej doskonały, niż był naprawdę. Starała się więc skupić na tym, aby kolejne dźwięki, które się z niej wydobywały były czystsze, nie przestawała też rzucać spojrzeń w stronę widowni, aby upewnić się, iż są odpowiednio zainteresowani tym, co właśnie im prezentowali.
występowanie, gra na instrumencie, kokieteria
Słaby sukces...
po raz kolejny na charyzmę
Część Darcy'ego wydawała się działać bez zarzutu, także i ona musiała poradzić sobie z tym zadaniem, które należało do niej. W pełni oddała się muzyce, starała się przekazać wszystko co przygotowali. Publiczność musiała uwierzyć w ich historię miłosną, uznać ją za prawdziwą, wtedy na pewno uda im się osiągnąć sukces. Szkoda, że sama Rita nigdy nie przeżyła podobnego uczucia, bo pewnie łatwiej byłoby jej wtedy w pełni oddać te emocje, które chciała przekazać, robiła jednak co w jej mocy, aby oglądający ich ludzie uwierzyli w tę historię, dali się jej ponieść.