• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie

[wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
13.05.2026, 10:34  ✶  
– Ale jeśli wyciągnie nagle podejrzanie wyglądający, bardzo stary pergamin z nadpalonymi brzegami i każe go jej podpisać własną krwią, będę musiała interweniować, lojalnie ostrzegam – uprzedziła Brenna. Po prawdzie co jakiś czas zerkała kontrolnie ku Kitty, ale ta nie była mimo wszystko pijana: trochę ją pewnie hamowało bycie w obcym kraju, trochę to, że będąc nowa w drużynie, nie chciała przesadzać. Jeżeli koniecznie chciała flirtować z jakimś gościem z obcego kraju, który nie znał słowa po angielsku i którego więcej nie zobaczy, jak za trzy dni jej drużyna zagra drugi mecz i się stąd zabiorą, to kim była Brenna, by jej czegoś zabraniać?
– Oczywiście, że nie było mnie w tym całym rosterze. Ja i drużyna quidditcha? Bogowie, to skończyłoby się jakąś tragedią – roześmiała się i nie chodziło nawet o to, że miotły nie były jej ulubionym sposobem podróżowania (a nie były), ani o to, by nie była sprawa fizyczna (bo była). Brenna po prostu… miała pewnego rodzaju pecha. Gdyby próbowała latać w drużynie quidditcha, prawdopodobnie podczas ich meczów dochodziłoby do huraganów, na treningu trzasnęłaby ją błyskawica albo wszyscy zawodnicy trafiliby do szpitala, bo spadliby z mioteł w wyniku bardzo dziwnego wypadku. Nie, nie pasowała do zawodowych sportowców, choć treningi uskuteczniała regularnie: ot nawet jak nie było tego widać na pierwszy rzut oka, to była przeciętną gliną do szpiku kości. – Poprosiła, żebym z nią pojechała, a musiałam wykorzystać urlop, więc uznałam, że dlaczego nie? Słyszałam, że macie tu świetne pieczenie i kluski. Turystyka kulinarna to jedyna słuszna turystyka.
Na ten urlop wysłano ją praktycznie siłą, bo w ciągu ostatniego roku Bren wykorzystała cały jeden dzień i zajmująca się grafikami pracownica była już zdesperowana.
– Może raz czy dwa wynosiłam ją po jakiejś imprezie. Ale obawiam się, że tobie bym się nie przydała, jesteś na pewno cięższy od niej – przyznała, a potem zmarszczyła lekko brwi, bo Kitty i jasnowłosy zawodnik zniknęli sprzed baru. I Brenna zaczęła rozglądać się z westchnieniem, bo naprawdę, naprawdę, koleżanka mogłaby dać jej znać, jeśli postanowiła wyjść z własnej, nieprzymuszonej woli, a nie zostawiać teraz z zastanawianiem się, czy to pora na wyciągnięcie stąd Mary, czy na gorączkowe szukanie Kitty.
Tymczasem Mara potarła czoło. Zamrugała. I skupiła spojrzenie na Lukasie.

1 – Mara uśmiecha się do Lukasa i pyta, kim jest ten przystojniak
2 – Mara pochyla się i wymiotuje pod stolik
Rzut 1d2 - 2


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3007), Lukas Nott (3651)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 11.05.2026, 09:06
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 11.05.2026, 21:29
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 11.05.2026, 21:46
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 11.05.2026, 22:55
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 12.05.2026, 09:37
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 12.05.2026, 23:09
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 13.05.2026, 10:34
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 13.05.2026, 13:33
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 14.05.2026, 14:00
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 15.05.2026, 12:47
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 16.05.2026, 17:02
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 18.05.2026, 20:16
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Brenna Longbottom - 20.05.2026, 08:27
RE: [wiosna 1968] Pewnego razu w Berlinie - przez Lukas Nott - 20.05.2026, 11:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa