• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[19.09.72] Krzyczące kwiaty

[19.09.72] Krzyczące kwiaty
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
15.05.2026, 09:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.07.2026, 12:00 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Victoria Lestrange - osiągnięcie Badacz Tajemnic II

Bogini była Brennie świadkiem, że nie potrzebowała jeszcze więcej zajęć i spraw. Spalona Noc zepsuła jej zdrowie, i psychiczne, i fizyczne, w pracy i Londynie trwało szaleństwo, a tamtego dnia coś potrzaskało się w zbyt wielu członkach Zakonu Feniksa – i Brenna nie miała pojęcia, kto pierwszy się rozpadnie, ani w ilu przypadkach zdoła pomóc. Wciąż kombinowała, co do cholery mogli zrobić apropos Burke i Fortynbrasa, bo kończyły się im tropy i Brenna zastanawiała się, jak głupie byłoby uderzenie wprost do Eden. Burke… sam Burke zdawał się jej prędzej narzędziem, a tym, kto powinien przyciągać ich uwagę, zdecydowanie Malfoy.
Po co był mu ten cholerny kosmyk włosów?
Kiedy jednak dostała list od Victorii, spytała o sprawę i tylko westchnęła. Nie była zaskoczona, że dostali ją szeregowi Brygadziści, do tej pory biegający z mandatami po miotły. Sama pewnie taką kradzież zepchnęłaby na młodszych pracowników, zbyt zajęta innymi rzeczami. Jeżeli jednak Lestrange miała rację i ktoś mieszał przy tym czarną magią… To niekoniecznie musiało być związek ze śmierciożercami, co jednak jeśli miało? Jeśli chcieli jakoś użyć tych madragor? Gdyby Brenna to zignorowała, po prostu czułaby się okropnie, jak potem wyszłoby, że jednak coś się stało. Poza tym po prostu nie ignorowała, kiedy ktoś z przyjaciół zwracał się do niej w jakiejś sprawie.
Tego dnia więc czekało ją bardzo dużo dodatkowej pracy.
Zabrała z Ministerstwa te dokumenty, do których mogła mieć dostęp. Przejrzała je pobieżnie. Odłożyła, sięgnęła po proszek Fiuu…
I odłożyła go z powrotem.
Znacznie lepiej będzie się do Victorii po prostu teleportować.
*

Zmaterializowała się w przedpokoju Victorii, gdzie się umówiły: w rękach ściskała teczkę z dokumentami. I już miała zawołać Lestrange, że się pojawiła, kiedy na jej oczach po ścianach przemknęła pajęczyna drobnych pęknięć.
Brenna wypuściła teczkę, papiery posypały się na podłogę. Cofnęła się i wpadła na drzwi, w jakimś ataku paniki: ze szczelin tryskały iskry, dłoń Brenny namacała na ślepo klamkę i już miała wypaść na zewnątrz, gdy do jej umysłu dotarło, że w tym budynku była Victoria. Jej koty. Może siostry.
- Victoria! - zawołała, zaciskając powieki, próbując jakoś się opanować, bo normalnie przecież wbiegłaby po prostu do środka, jej szukać, ale... nie mogła się ruszyć.
A potem otworzyła oczy.
Korytarz znów wyglądał normalnie.
Brenna zamrugała, spazmatycznie wciągając powietrze w płuca, a wreszcie w jakimś odruchu przykucnęła, sięgając po rozsypane papiery.

!Trauma Ognia


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1867), Pan Losu (47), Victoria Lestrange (2764)




Wiadomości w tym wątku
[19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Brenna Longbottom - 15.05.2026, 09:45
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Pan Losu - 15.05.2026, 09:45
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Victoria Lestrange - 16.05.2026, 11:53
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Brenna Longbottom - 16.05.2026, 18:43
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Victoria Lestrange - 17.05.2026, 14:18
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Brenna Longbottom - 17.05.2026, 18:48
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Victoria Lestrange - 19.05.2026, 23:21
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Brenna Longbottom - 21.05.2026, 10:03
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Victoria Lestrange - 23.05.2026, 15:31
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Brenna Longbottom - 27.05.2026, 15:29
RE: [19.09.72] Krzyczące kwiaty - przez Victoria Lestrange - 29.05.2026, 08:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa