• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną

[21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#4
23.05.2026, 02:05  ✶  
Jej spojrzenie mimowolnie przesunęło się po czerwonej plamie pozostawionej na jasnym pluszu. Dopiero wtedy zauważyła rozciętą dłoń. Krew kontrastowała z marmurami niemal agresywnie; odruchowo zmarszczyła lekko brwi, bardziej zirytowana samym faktem bałaganu niż widokiem rany. Najlepiej byłoby, gdyby po prostu wrócił tam, skąd przyszedł.
- Jest pan ranny - zauważyła spokojnie, co mogło wyglądać jak wyraz troski, a w rzeczywistości było to bardziej stwierdzenie problemu organizacyjnego. - Proszę uważać na szkło. Nie chciałabym, żeby lobby zaczęło przypominać szpital.
Julian musiał teraz przewracać się w grobie, że galeria rodzinna została zbrukana krwią szlamy. Czuła obrzydzenie na ten widok, ale jej twarz zastygła w uprzejmym uśmiechu.
Kiedy podniósł na nią wzrok i wypowiedział ten kompletnie niespodziewany komplement, przez ułamek sekundy naprawdę nie wiedziała, co odpowiedzieć.
- Dziękuję - uśmiechnęła się delikatnie, choć tak naprawdę odbierała to bardziej jako obelgę. Jeśli ktoś ubiera się w taki sposób, jak ten mężczyzna… cóż, nie podejrzewała go o dobry gust.
Uniosła wzrok i gestem przywołała kilku dodatkowych kelnerów, którzy zaczęli sprzątać i porządkować przestrzeń, by już nikomu nie zakłócała odbioru.
- Przyślij mi kogoś do uleczenia rany - mruknęła do pracownika. Odwróciła się powoli i ruszyła przez lobby. Materiał jasnej szaty przesuwał się miękko po marmurze, srebrne hafty migotały subtelnie przy każdym kroku. Minęła fortepian, białe kolumny i parę czarodziejów, którzy natychmiast ucichli, gdy przechodziła obok. Nie obejrzała się od razu. Zakładała, że pójdzie za nią. Szła z wyprostowaną sylwetką i tą charakterystyczną elegancją kobiet czystej krwi, które od dziecka uczono poruszać się tak, jakby cały świat był sceną obserwowaną przez tysiące oczu.
Poprowadziła go dalej, w stronę mniej reprezentacyjnej części galerii. Marmury ustąpiły miejsca ciemniejszemu drewnu i węższym korytarzom, gdzie echo kroków było już mniej dostojne, bardziej przyziemne. Powietrze pachniało farbą olejną, terpentyną i kurzem płócien. Na zapleczu nie było nic imponującego - kilka rzędów prostych szaf z zapasowymi szatami dla pracowników i gości, wysokie sztalugi ustawione pod ścianami, zwinięte płótna oraz drewniane skrzynie z materiałami do transportu dzieł. Wszystko uporządkowane z obsesyjną dokładnością. Astoria zatrzymała się przy jednej z szaf i otworzyła ją lekkim ruchem dłoni. W środku wisiały ciemne, eleganckie szaty, które dużo bardziej pasowały do klimatu tego miejsca. Odwróciła się ku niemu powoli. Na jej twarzy nadal gościła ta sama uprzejma, niemal przyjemna maska, choć w myślach wciąż nie mogła pojąć, po co w ogóle przylazł w tak wykwintne miejsce, do którego pasował jak kwiatek do kożucha.
- Czy ta będzie dla pana odpowiednia? - zaprezentowała mu elegancką szatę czarodziejów, niezbyt bogatą, ale schludną. Nie dałaby mu niczego wartościowego, nie zasługiwał, by tak całkowicie wmieszać się w tłum dostojnych gości. Ale przynajmniej nie będzie odstraszać tymi mugolskimi łachami.
Do pomieszczenia weszła Alice, która po krótkiej instrukcji, zabrała się do roboty i zasklepiła ranę zaklęciem. Wyszła po paru minutach, a Avery przybrała maskę zatroskanej właścicielki.
- Czy już lepiej? 


learn the rules
then
break some

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (3673), Zenon Kozioł (3750)




Wiadomości w tym wątku
[21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 06.05.2026, 13:46
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 15.05.2026, 20:08
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 18.05.2026, 13:15
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 23.05.2026, 02:05
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 27.05.2026, 00:14
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 04.06.2026, 00:27
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 12.06.2026, 10:36
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 02.07.2026, 22:52
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 07.07.2026, 14:30
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 12.07.2026, 21:05
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 18.07.2026, 17:23
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 26.07.2026, 12:24
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Zenon Kozioł - 04.08.2026, 20:50
RE: [21.07.69] Niebo gwiaździste nade mną - przez Astoria Avery - 10 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa