• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
Szesnastego października w Prawach Czasu

Szesnastego października w Prawach Czasu
god (self-diagnosed)
shitposting comes to me
in divine visions
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, rektor
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#3
23.05.2026, 11:56  ✶  
Dolohov uśmiechnął się szerzej, może odrobinę zaczepnie, ale na pewno nie z drwiną – zwyczajnie niewerbalnie zwrócił uwagę na to, że byli tutaj swoim zupełnym przeciwieństwem. On przecież uwielbiał być obserwowany i działać z szeregiem aparatów wycelowanych w jego twarz i dłonie, z szeregiem cichych obserwatorów uważnie śledzących każdy jego ruch. Dla introwertycznej Svetlany było to prawdopodobnie ziszczenie się wielkiego koszmaru, a dla niego – cóż, to tam właśnie ładował swoje baterie przed powrotem do wnętrza Horyzontalnej 14 i siedzenia z Peregrinusem w ciszy swojego gabinetu.

No właśnie – różnili się tak bardzo – i w tym właśnie dostrzegał wielką siłę pomysłu budowanego przez siebie od miesięcy.

– Wiele lat swojego życia – zaczął tym tonem, który sugerował, że można było rozsiąść się wygodniej, bo zaczynał prowadzić wykład i wcale nie oczekiwał, że ktoś będzie próbował przemienić go w dialog – badaniu tego, czy da się przewidzieć kim będzie w przyszłości człowiek, który urodził się w danym dniu, miejscu, o danej godzinie. Dwadzieścia pięć lat, jeśli mam być precyzyjnym, a tym co chcę powiedzieć Svetlana jest to, że przekonanie o tym jakoby o wielkości czarodzieja przesądzała wyłącznie pomyślna konfiguracja planet i wibracja nazwiska to rzecz wielce naiwna. „Czarownica” zrobiłaby pewnie z tego co powiedziałem niezły nagłówek – zażartował – ale to jedna z tych romantycznych iluzji. Owszem, zawsze istniały urodzenia świetliste, dzieci rodzące w sekundzie, w którym niebo mrugnęło ze swoim błogosławieństwem — ale myślenie o potencjale jak o swoim przeznaczeniu to mylenie pojęć. Ileż dzieci urodzonych w przeciętności osiągnęło wybitność, ileż osób o wysokim potencjale osiadło na laurach, lub zamiast pomagać innym postanowiło urzeczywistnić swoimi rękoma co najwyżej okrucieństwo? Nawet ja tego nie zliczę.

Numerologiczne teorie rozważane w sposób dojrzały nie są i nigdy nie będą gwarancją sukcesu, lecz historią o predyspozycjach, które bez kapitału są warte nie więcej niż błędnie wykonany horoskop. Dobrze to widać wśród mugoli. Oni te swoje uniwersytety prowadzą od stuleci, powołując się na siłę i wartość nauki. Dlaczegóż więc najwięcej profesorów ekonomii, prawa czy medycyny wywodzi się z rodzin arystokratów? Majątek, kontakty, nazwiska. Drzwi otwierające się jeszcze zanim ktoś, kto potrafił więcej od nich zdążył unieść rękę w górę i zapukać. Nie jestem od tego wyjątkiem – póki mój ojciec był zadowolony, ja robiłem w najlepsze to na co miałem ochotę. Inni tych szans nie mieli.

Myślałem…


Zatrzymał się na chwilę, chociaż do tej pory chodził po pomieszczeniu żywo gestykulując rękoma.

– Myślałem kiedyś, że doszedłem do moich osiągnięć samodzielnie, ale tak naprawdę urodziłem się z fundamentem pod wieżę, kiedy inni nie śmieli marzyć nawet o takim pod dom. Dzieliłem się do prawda owocami swojej pracy i starałem się bogacić w sposób jaki by nie bawił rozmówców przy których śmiałem nazywać się filantropem, jednakoż jestem przykładem tego, o czym przed chwilą mówiłem. Astrologia opisuje naturę ziarna, ale to socjologia opisuje grunt, na jaki spada. Moje rozważania na ten temat zaprowadziły mnie do myśli, że świat ten jest do tego stopnia źle skonstruowany, aby nikt nie zdołał naprawić go za mojego życia. Przyjmowałem pod swoje skrzydła wielu uczniów, a im więcej przewinęło się ich przez drzwi mojej pracowni, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że to wcale nie wiedzy, kreatywności i potencjału im brakuje, lecz obycia w społeczeństwie, jakiego zaznać mogli tylko ci, których ojcowie przedstawiali kolegom i znajomym na wystawnych bankietach.

To mnie właśnie zaprowadziło do stwierdzenia, że jestem na dobrym szlaku, aby Prawa Czasu przestały być jedynym moim projektem. Popularyzowanie nauki w wymyślony przeze mnie sposób nie będzie jedynym, z czego zapamięta mnie Londyn. Zapragnąłem zmieniać bieg ludzkiego życia bezpośrednio, otwierając szkołę, której utrzymanie i prestiż będzie spoczywał na moich barkach. Odwdzięczę się innym za wszystkie szanse stając się cudzym czynnikiem szczęścia. Otrzymałem już tyle grantów, dotacji i subwencji, aby móc oficjalnie powiedzieć, iż ziści się to na przestrzeni zbliżających się miesięcy.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lana Dolohov (1246), Vakel Dolohov (967)




Wiadomości w tym wątku
Szesnastego października w Prawach Czasu - przez Vakel Dolohov - 11.05.2026, 16:38
RE: Szesnastego października w Prawach Czasu - przez Lana Dolohov - 12.05.2026, 22:30
RE: Szesnastego października w Prawach Czasu - przez Vakel Dolohov - 23.05.2026, 11:56
RE: Szesnastego października w Prawach Czasu - przez Lana Dolohov - 10.06.2026, 22:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa