Malfoyówna zesztywniała, ramiona wyraźnie spięły się i lekko uniosły w górę. W wyraźnie kontrolowanym ruchu opuściła je, próbując usunąć wrażenia, że jest napięta, jak struna. Brwi jednak pozostały nieco ściągnięte na twarzy. Nie odwracała wzroku od jego twarzy, dopóki nie wspomniał w ordynarny sposób o tym, jak zginęła jego poprzednia żona. Nie odwróciła wzroku na bok, a na swoją prawą dłoń, którą odwróciła bezwiednie, aby przyjrzeć się błękitnym liniom żył na nadgarstkach i kościom, łódeczkowatej, księżycowej, kryjącym się pod skórą.
— Moja matka, panie Rowle, wbrew… wbrew pańskiej ocenie, dba o mnie. Wysłała ten list, ponieważ nie jest pan dziedzicem rodziny, a wie, że, um, nie lubię być w centrum uwagi. Drugi ślub, idealnie, ponieważ może odbyć się bez fanfarów i zbędnych ekscesów. Zwierzęta są, są mi bliskie z naukowego punktu, więc mogę mieć możliwe coś wspólnego do rozmowy poza ekonomią rodziny z mężem — jej słowa były nagle bystrym, wzburzonym potokiem, pomimo drobnych zacięć. Mogła mieć zadrę w sercu w związku tym, jakich słów używała jej matka wobec niej, ale nie pozwoli na obrażanie jej rodziny. Jej uszy zrobiły się lekko rumiane, tak samo jak szczyty jej policzków. — Przykro mi z powodu pańskiej żony. Może i w tym moja matka pomyślała o-o panu, zawsze mówiła, że mam delikatne kości. Nie będzie słychać.
Zacisnęła palce stóp w swoich białych trzewiczkach, aż poczuła, jak ścięgna jej łydek bolą. Schowała swoje zażenowanie swoim monologiem w kieliszku. Nie zarejestrowała nawet smaku alkoholu, tylko jego lekkie ciepło w klatce piersiowej, które jednak nic nie poradziło na ogrom emocji, które wywoływał w niej pan Rowle. Przez myśl przemknęło jej, że to dobrze. Wzburzone emocje są lepsze niż żadne. Postanowiła traktować to jak nagły przypadek na oddziale. Rozległe zabiegi, aby pacjent mógł przeżyć.
— Odnosząc się do pytania, panie Rowle. Wyznaję Matkę. Uważam, że-że należy dbać o czystość krwi. Wierzę, że kobiety z czystych rodzin powinny mieć przynajmniej, um, przynajmniej trójkę dzieci, aby magia nie musiała uciekać do sz… mugolaków. Nie wrażam swoich opinii zbyt głośno, ale nie zamierzam dzielić życia z kimś, kto widzi równość w równaniu, w którym jej nie ma, więc wolę być transparentna.
@Seisyll Rowle