25.05.2026, 23:04 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.05.2026, 23:38 przez Aaron Andrew Moody.)
Moody
51 lat // mąż, ojciec, towarzysz broni oraz zakrapianych wypraw na ryby, które nigdy nie kończą się dobrze // auror na pełen etat, majster na pół, pracoholizm to potworna choroba // wielki miłośnik historii nie tylko magicznej apologista faszyzmu, który nigdy nie przyzna się do tego, że jego ulubioną książką są Dzienniki Motocyklowe Che Guevary
Biuro Aurorów (1945 – do teraz).
Moody to diablo dobry auror, a do tego oklumenta, więc może z powodzeniem uczyć tej sztuki, obdarzony jest również zdolnościami przywódczymi i doskonałą pamięcią, przez co jest chodzącym archiwum kroniki kryminalnej. Niedługo stuknie mu trzydziestolecie służby. Praca jest całym jego życiem. Aaron aurorem jest z dziada pradziada: na co dzień posługuje się różdżką swego dziadka, który zginął w bohaterskiej akcji, gdy Aaron był jeszcze dzieciakiem, gdzieś pośród biurowych szpargałów wciąż trzyma stary medal za odwagę, ostatni, jakim odznaczono pośmiertnie jego ojca, a kilka rzędów biurek dalej zasiada jego syn, Alastor, również auror. No nie ma bata, że nie znasz Moody'ego, jak robisz w Ministerstwie Magii. A jak nie robisz, wciąż możemy się poznać na wątkach okołopracowych.Brygada Uderzeniowa (1939 – 1945).
Aaron wstąpił w szeregi Brygady od razu po skończeniu szkoły, dalej utrzymuje zawarte tam przyjaźnie, jego córka jest brygadzistką… A on pracuje tuż obok.Stołówka Ministerstwa Magii.
Jedzą, piją, lulki palą, tańce, hulanka, swawola;Ledwie karczmy nie rozwalą, cha cha, chi chi, hejza, hola!
Twardowski siadł w końcu stoła, podparł się w boki jak basza;
"Hulaj dusza! hulaj!" - woła, śmieszy, tumani, przestrasza.
Zakon Feniksa.
Ja naprawdę nie rozumiem, czemu nie możemy tych Śmierciożerców po prostu [CENZURA]Hogwart, Gryffindor (1932 – 1939).
Uprasza się o niewypominanie mu zawartości dzienniczka uwag, ponieważ stopniami na semestralnej cenzurce zawsze plasował się w ścisłym gronie najlepszych uczniów na roku. Woody'ego uprasza z kolei się o niewypominanie mu bycia kujonem, bo Aaron wcale kujonem nie był… Był po prostu bardzo ambitny. Niektórzy mówią, że już wtedy miał zadatki na aurora, ale Aaron też był przecież kiedyś głupim dzieciakiem, nawet jeżeli zwykle brał na siebie rolę tego "najdoroślejszego" i "najbardziej odpowiedzialnego". Już wtedy miał swoje przekonania i określone poglądy na świat. Już wtedy wiedział, że w ślad za swymi przyjaciółmi skoczyłby ze szczytu wieży astronomicznej. Hogwart to bardzo szczęśliwe lata w jego życiu, w pewnym sensie lata formacyjne: żył intensywnie, robił dużo, zależy mi więc na szkolnych retrospekcjach, za pomocą których mogłabym pokazać ewolucję Aarona na przestrzeni lat. Jeżeli chodzi o punkty zaczepienia: w Hogwarcie był wybitny z historii magii (bardzo zapalenie dyskutował na temat wojen goblinów z profesorem Binnsem, uczynnie podnosząc głos, gdy trzeba było zamaskować chrapanie kolegów), uczęszczał do klubu pojedynków, grał w szkolnej drużynie quidditcha jako pałkarz (co się wydarzyło w męskiej szatni quidditcha, zostaje w szatni quidditcha), od V roku nauki pełnił również rolę kapitana. Aaron był normalnym chłopakiem, który miał bardzo dużo rzeczy na głowie, ale umiał wszystko z sobą pogodzić. Nie był ani nieśmiały, ani przesadnie towarzyski, ale nigdy nie miał problemu z nawiązywaniem nowych znajomości, nieważne, o jaki rocznik i dom chodziło. Jego najlepszym przyjacielem był oczywiście Clemens Longbottom, pseudonim Woody, naczelny prankster Hogwartu, ale na pewno znajdzie się miejsce w serduszku młodego Aarona na inne przyjaźnie.Londyn, zarówno ten magiczny, jak i niemagiczny.
Urodził się tutaj. Zna te miasto tak dobrze, jak własną kieszeń. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Camden, ale wychowywał się w północnym Islington, blisko Barnsbury, mniej niż dziesięć minut od Regent's Canal.Inżynier majsterklepka, czyli przewaga Renowacja 2.
Coś tam się za młodu nauczył u wujka na budowie, coś tam mu starszy kolega potem pokazał, doradził, a potem wreszcie sam zdecydował się wyremontować mieszkanie. Nie wie, skąd mu się to wzięło, ale zawsze miał w sobie dryg do majsterkowania. Niespecjalnie ma cierpliwość do naprawiania maszyn albo bardziej skomplikowanych mechanizmów, ale na renowacji zna się bardzo dobrze. W wolnym czasie często przeprowadza różnego rodzaju prace renowacyjne i remontowe dla rodziny i przyjaciół. Nie tylko naprawia to, co się zepsuje, dba też, aby okresowo odnawiać wszystkie zabezpieczenia nałożone na sieć mieszkań Moodych. To jest ten człowiek, który naprawi ci wszystko, nie licząc sobie za to absolutnie nic. Ale nie obrazi się, jeżeli ugościsz go po robocie domowym obiadkiem.…A poza tym uważam, że Kromlech powinien zostać zniszczony.
I am the righteous hand of Justice
and I am ready to strike in her name
and I am ready to strike in her name