27.05.2026, 11:20 ✶
List przyszedł do panny Avery 17. września w godzinach wieczornych przyniesiony przez gołębia Fortinbrasa.
Prosta koperta, pieczęć z odbitym sygnetem rodowym Malfoyów, nadawca nawet umył ręce przed napisaniem!
Prosta koperta, pieczęć z odbitym sygnetem rodowym Malfoyów, nadawca nawet umył ręce przed napisaniem!
Astorio, Astorio, Astorio,
Nie smutno Ci czasem? Nie nudzą Cię maziaje tych wszystkich “geniuszów” współczesnego malarstwa magicznego. Zawsze mnie ciekawiło - musicie ich tak nazywać, co by się sprzedali?
Nie żeby coś, ale wiedźma na portrecie Magnusa Fingergalda co ją trzymacie zawieszoną w ekspozycji na ledwo od wejścia, trzecia rama od końca ma zeza. I zdecydowanie zbyt wysoką cenówkę.
Nie wyrzucaj listu, wiesz że tak tylko się śmieję (ale ona serio ma zeza. Magnus wam próbuje opchnąć jakiś szajs, nie daj się nabrać na jego “oddawanie trudów i realiów życia takimi jakie są”. Ten chłop o życiu to czyta w listach do redakcji Czarownicy).
Zastanawiam się… czy nie wolisz ogarnąć do OdNowy czegoś… innego.
Mniej gnuśnego, przememłanego i odtwórczego.
Spotkajmy się jutro koło 10. Pójdziemy na Nokturn. Obiecuję, że przeniosę cię jak damę przez największe kałuże, ale nie wkładaj może swoich najładniejszych trzewików.
Nie smutno Ci czasem? Nie nudzą Cię maziaje tych wszystkich “geniuszów” współczesnego malarstwa magicznego. Zawsze mnie ciekawiło - musicie ich tak nazywać, co by się sprzedali?
Nie żeby coś, ale wiedźma na portrecie Magnusa Fingergalda co ją trzymacie zawieszoną w ekspozycji na ledwo od wejścia, trzecia rama od końca ma zeza. I zdecydowanie zbyt wysoką cenówkę.
Nie wyrzucaj listu, wiesz że tak tylko się śmieję (ale ona serio ma zeza. Magnus wam próbuje opchnąć jakiś szajs, nie daj się nabrać na jego “oddawanie trudów i realiów życia takimi jakie są”. Ten chłop o życiu to czyta w listach do redakcji Czarownicy).
Zastanawiam się… czy nie wolisz ogarnąć do OdNowy czegoś… innego.
Mniej gnuśnego, przememłanego i odtwórczego.
Spotkajmy się jutro koło 10. Pójdziemy na Nokturn. Obiecuję, że przeniosę cię jak damę przez największe kałuże, ale nie wkładaj może swoich najładniejszych trzewików.
Baldwin M.