30.05.2026, 21:07 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.05.2026, 21:14 przez Christopher Rosier.)
Zachęcony tym sukcesem wyciągnął inny materiał, tym razem w kolorze tak ciemnego fioletu, że niemal wpadał w czerń. Tym razem myślał o Victorii. Wprawdzie nie prosiła go o przygotowanie takiego płaszcza, ale nie mógł nie podejrzewać, że tego wieczora zostanie posłana na służbę. Jeżeli śmierciożercy zaatakują, a chyba wszyscy trochę się tego spodziewali w dniu, w którym ciemność przejmowała władzę nad światem, na pewno znajdzie się w niebezpieczeństwie.
Być może powinien pomyśleć raczej o czymś chroniącym przed czarami, ale że rozpoczął już pracę nad tymi płaszczami, a jej jakby już zdarzyła się raz niespodziewana wycieczka do limbo, powiesił materiał na manekinie, który transmutował tak, by móc wykorzystać go jako modela i zaczął upinać płaszcz, starając się dostosować go dla aurorki i napełnić magią typową dla płaszcza stagnacji.
krawiectwo
Może dlatego, że postarał się bardziej, może ponieważ przetestował już praktykę na poprzednim projekcie, ten płaszcz wyszedł już doskonale. Powinien nie tylko mieć odpowiednie właściwości, ale też będzie doskonale leżał i chronił… może nie przed zimnem, bo to Victoria i tak odczuwała, ale wiatrem i deszczem jesiennej nocy. Uśmiechnął się do siebie lekko, zanim zdjął płaszcz z wieszaka, by go zapakować. Pewna aurorka wkrótce go dostanie.
Być może powinien pomyśleć raczej o czymś chroniącym przed czarami, ale że rozpoczął już pracę nad tymi płaszczami, a jej jakby już zdarzyła się raz niespodziewana wycieczka do limbo, powiesił materiał na manekinie, który transmutował tak, by móc wykorzystać go jako modela i zaczął upinać płaszcz, starając się dostosować go dla aurorki i napełnić magią typową dla płaszcza stagnacji.
krawiectwo
Rzut PO 1d100 - 68
Sukces!
Sukces!
Może dlatego, że postarał się bardziej, może ponieważ przetestował już praktykę na poprzednim projekcie, ten płaszcz wyszedł już doskonale. Powinien nie tylko mieć odpowiednie właściwości, ale też będzie doskonale leżał i chronił… może nie przed zimnem, bo to Victoria i tak odczuwała, ale wiatrem i deszczem jesiennej nocy. Uśmiechnął się do siebie lekko, zanim zdjął płaszcz z wieszaka, by go zapakować. Pewna aurorka wkrótce go dostanie.