31.05.2026, 04:41 ✶
Przychodzę z pewnym pytaniem dotyczącym przewag rodowych.
W moim rozumowaniu, może dobrym, może złym, umiejętność macmillanów i gregorovitchów należą do tej samej kategorii umiejętności wyuczalnych (takich które rodziny uczą swoich dzieci a nie z którymi się rodzą), czy jeśli dobrze myślę to istniałaby możliwość żeby Larisa posiadała rodową przewagę gregorovitchów, skoro Mykewowi przeznaczona była od lat nastoletnich i mógł ją tego od samego początku uczyć?
W moim rozumowaniu, może dobrym, może złym, umiejętność macmillanów i gregorovitchów należą do tej samej kategorii umiejętności wyuczalnych (takich które rodziny uczą swoich dzieci a nie z którymi się rodzą), czy jeśli dobrze myślę to istniałaby możliwość żeby Larisa posiadała rodową przewagę gregorovitchów, skoro Mykewowi przeznaczona była od lat nastoletnich i mógł ją tego od samego początku uczyć?