01.06.2026, 01:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2026, 13:55 przez Septima Ollivander.)
23 października 1972
Cztery szkatuły. Na rytualny proch. Poręczne.
W końcu tyłek przestali zawracać jej plebejusze, którzy zamówienia składać chcieli "na kartkę". Ani słowa o smokach, klątwach, przeklętych artefaktach czy pośredniej potrzebie ukrycia czegoś przed Ministerstwem Magii. Żadnego "tak czysto teoretycznie, heh, czy jest możliwość sprawienia, aby ten przedmiot był ABSOLUTNIE niewykrywalny przez służby mundurowe? Piszę o czymś takim książkę i tak po prostu się zastanawiam…"
Proste i przyjemne. Nie powinno zająć dużo czasu. Pan Dolohov będzie zachwycony!!
Wyciągnęła z magazynu przygotowane wcześniej deski cisowe i ceremonialnie ułożyła je na stole warsztatowym. Przez kolejne minuty mierzyła, szkicowała i poprawiała własne bazgroły, dochodząc do wniosku, że ludzie proszący o „prostą skrzynkę” najczęściej nie mieli pojęcia, jak SKOMPLIKOWANE potrafią być proste skrzynki. Zwłaszcza gdy powinny wytrzymać ogień, nieodpowiedzialnego właściciela, przypadkowe kopniaki, upadki z wysokości,… kombinacji było wiele i dla świętego spokoju, Timmy nie chciała wyobrażać sobie większości z nich.
Ale MUSIAŁA, bo tym właśnie odznaczał się pełny profesjonalizm.
Pierwsze wióry zaczęły gromadzić się na podłodze. Septima spojrzała na nie z satysfakcją.
Rzut PO 1d100 - 71
Sukces!
Sukces!