— Moją największą pracą od Spalonej Nocy była oprawa Ekstazy Merlina. Projektowanie plakatów, ale też prac do niewielkiej galerii, którą można było oglądać na premierze. Powiedziałabym, że jeśli miałam jakieś skłonności, wynikające z tamtego wydarzenia, to chodziło mi o to by jak najbardziej od niego odbiec — wyjaśniła, upijając nieco swojego różowiutkiego drinka. — Głównie dlatego, że Ekstaza była organizowana ku pokrzepieniu serc. By pokazać, że w obliczu takiej tragedii sztuka i kultura wciąż jest ważna. Pewnie niektórym może się takie twierdzenie wydawać zwyczajnie trywialne, ale sztuka jest ważna. Kultura jest ważna. Wymazując je, wymazuje się całe narody. Zabraniając do nich dostępu, zabrania się pamiętania o samym sobie — pewnie można by to ubrać w jakieś gorące słowa i poważną przemowę, ale Lyssa mówiła to wszystko tak samo delikatnie i spokojnie, jak wszystko inne do tej pory. Wydawała się zrelaksowana i w pewien sposób odcięta od gorących emocji które towarzyszyły jej podczas Spalonej. Naprawdę się starała… — Zaklęłam obrazy tak, żeby działały w głównej mierze kojąco, albo pobudzały pozytywne emocje. Coś, na czym wiele osób powinno się aktualnie koncentrować. Samo widmo aur, które próbowałam przestawić, cóż… Ekstaza Merlina wydawała mi się od początku czymś, co bardziej koncentruje się na emocjach bohaterów, a nie na nich samych. Tym, co pcha ich do przodu i pozwala działać — uśmiechnęła się lekko do Alice. — Mogę zapytać, czemu zdecydowałaś się na karierę aktorską?
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.