03.06.2026, 13:41 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2026, 13:46 przez Helloise Rowle.)
Ptaszysko powróciło do Mony od razu, 27 września, z gotową odpowiedzią na list — bo nad czym się tu zastanawiać! Do listu dołączona papierowa torebeczka z suszoną ziołową mieszanką.
Kochanie, koniecznie noś amulet bursztynowy pod ubraniem. Musi mieć kontakt ze skórą, żeby energie mogły swobodnie poprzechodzić i wyciągać pył z gardła.
Przesyłam ci garść ziółek — przegotuj je w kociołku z bursztynem i wypij ten napar, a nasycą się jego mocą i będziesz mogła zadziałać również wewnętrznie, jeśli amulet nie wystarczy.
Dobrze, że pamiętasz słowa babki. Sproszkowana żywica bursztynowa z miodem wyleczyła przecież prapradziadka Flawiusza ze smoczej ospy w niecałych pięć dni. Nikt nie wołał do niego nawet uzdrowiciela, ot, nie było po co. Przeszło jak przeziębienie.
Boleję, że tak cię ten kaszel męczy. Może wyjedź z Londynu na jakiś czas. Boję się myśleć, jakie tam musi być powietrze.
Przesyłam ci garść ziółek — przegotuj je w kociołku z bursztynem i wypij ten napar, a nasycą się jego mocą i będziesz mogła zadziałać również wewnętrznie, jeśli amulet nie wystarczy.
Dobrze, że pamiętasz słowa babki. Sproszkowana żywica bursztynowa z miodem wyleczyła przecież prapradziadka Flawiusza ze smoczej ospy w niecałych pięć dni. Nikt nie wołał do niego nawet uzdrowiciela, ot, nie było po co. Przeszło jak przeziębienie.
Boleję, że tak cię ten kaszel męczy. Może wyjedź z Londynu na jakiś czas. Boję się myśleć, jakie tam musi być powietrze.
H.
dotknij trawy